W sejmowej komisji nadzwyczajnej nadal znajdują się cztery projekty dotyczące zmian w przepisach regulujących aborcję. Mimo to prace nad nimi od dawna pozostają w zawieszeniu. Ostatnie posiedzenie komisji odbyło się ponad dwa lata temu, a zaplanowane na poniedziałek spotkanie zostało odwołane w ostatniej chwili. A jak przypominamy, to właśnie z postulatem legalnej aborcji Lewica szła do wyborów w 2023 roku.
Kampania rusza? Lewica znów wyciąga temat aborcji
Dziś rano w rozmowie z TVN24 Anna Maria Żukowska, szefa klubu Lewicy w Sejmie przekazała: "jutro ogłosimy pewne decyzje w tej sprawie. Dotyczące prac w tej komisji. Ustaw, które dotyczą tych projektów. Dodała, że "jest jakaś misja ostatniej szansy jeszcze z koalicjantami". Lewica ma także czekać na "zdanie premiera w tej sprawie".
Jednak, akurat na rok przed wyborami, Żukowska wspomniała o niezadowoleniu m.in. swoich wyborców.
"To jest istotne dla wszystkich tych, nie tylko dla naszych wyborców, ale dla tych, którzy głosowali na całą koalicję obecnie rządzącą"
– powiedziała polityk.
Stwierdziła jednocześnie, w tej chwili "nie ma zgody politycznej".
Nie umiem tego zrozumieć. To są ustawy poselskie, to nie jest projekt rządowy. W związku z tym, gdyby rzeczywiście na samym wstępie była zgoda wszystkich koalicjantów, to znalazłoby się to w umowie koalicyjnej. Nie znalazło się, dlatego przyjęliśmy ścieżkę poselską
– mówiła.
Żukowska zwróciła uwagę, że "zbliża się rocznica tak zwanego wyroku Trybunały Konstytucyjnego, uchylającego trzecią przesłankę dotyczącą prawa do przerywania ciąży, tak zwaną eugeniczną". Jej zdaniem, może to wywołać protesty.
"Będą w tej sprawie protesty, bo Polki pamiętają i są wkurzone, że nic się nadal nie zmieniło. Że obiecywaliśmy nie tylko uchylenie tej przesłanki, tylko legalizację aborcji" - dodała.
Poseł PiS Michał Wójcik skomentował intensyfikację podgrzewania tematu aborcji - przed wyborami. "Wkraczamy w kampanię wyborczą. Jednoznacznym znakiem jest rozpoczęcie dyskusji o aborcji przez Lewicę. Zawsze odkręcają ten temat. Niczego nie potrafili zrealizować przez 3 lata, ale aborcja to temat, którym chcą przykryć swoją niekompetencję. Tyle, że dziś już nikt im nie wierzy" - napisał na portalu X.