Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Polski Teksas" trzyma w ręku coś, czego reszta Europy szuka desperacko

Teksas dorobił się swojej legendy na ropie. Mały region na Dolnym Śląsku robi to samo na miedzi i srebrze. Tylko że stawka jest wyższa. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - bez tego co leży pod Lubinem, Polkowicami i Głogowem Europa nie zbuduje ani jednej farmy wiatrowej w planowanym tempie, nie uruchomi centrum danych dla sztucznej inteligencji i nie zelektryfikuje floty samochodowej.

Lubin, Polkowice i Głogów to trzy stosunkowo nieduże miasta na Dolnym Śląsku. Łączy je jedno złoże i wspólny kombinat. . Polska w tych trzech miastach wydobywa rocznie około 450 tysięcy ton miedzi. Więcej w Europie nie wydobywa nikt. W pierwszym kwartale 2026 roku Grupa KGHM zarobiła 3,53 miliarda złotych zysku netto. Rok wcześniej, w tym samym okresie, było to 330 milionów

Srebro, którego nikt się nie spodziewał

Miedź to jednak nie wszystko. Według rankingu World Silver Survey 2026 KGHM jest drugim co do wielkości producentem srebra na świecie i operatorem największej kopalni srebra na globie. W pierwszym kwartale 2026 roku dolnośląskie huty wyprodukowały 329 ton srebra metalicznego. Srebro jest tu produktem ubocznym wydobycia miedzi, ale przy obecnych cenach kruszców to właśnie ono i towarzyszące metale szlachetne praktycznie pokrywają cały koszt produkcji głównego metalu. Efekt jest taki, że koszt wydobycia miedzi w Q1 2026 spadł o 35 procent rok do roku i wyniósł 1,69 dolara za funt. Teksańskie szyby naftowe w najlepszych latach nie miały tak korzystnej struktury kosztów.

Miedź jest wszędzie tam, gdzie prąd

Dlaczego Europa desperacko szuka tego surowca? Bo miedź jest dosłownie w każdym miejscu, gdzie przepływa prąd. Kabel energetyczny, transformator, silnik elektryczny, system chłodzenia centrum danych. Samochód elektryczny zużywa kilkakrotnie więcej miedzi niż spalinowy. Centrum danych obsługujące sztuczną inteligencję, według analityków Wood Mackenzie, zużywa czterokrotnie więcej miedzi niż klasyczny obiekt tego typu. Tylko centrum danych Microsoftu w Chicago pochłonęło przy budowie ponad 2000 ton tego metalu.

Trafigura, jeden z największych globalnych traderów surowcowych, szacuje że sam boom na AI zwiększy roczny popyt na miedź o 1 milion ton do 2030 roku. Na tle obecnego globalnego wydobycia rzędu 22 milionów ton rocznie to skok o ponad 4 procent, który przy napiętym bilansie podaży i popytu może oznaczać strukturalny deficyt. W pierwszych miesiącach 2026 roku cena miedzi na London Metal Exchange przekroczyła 13 000 dolarów za tonę, ustanawiając historyczne rekordy.

4,1 miliarda w ziemię

KGHM wie, co ma pod nogami. W 2026 roku spółka planuje zainwestować 4,1 miliarda złotych, priorytetem jest budowa trzech nowych szybów górniczych. Program udostępniania złoża zakłada przedłużenie życia kopalni o kolejne 30 do 40 lat. Pod Dolnym Śląskiem leży jeszcze dużo, dużo więcej.

W maju 2026 roku opublikowano analizę Instytutu Zrównoważonej Gospodarki, według której miedź powinna być objęta kryterium "Made in Europe" w unijnym Industrial Accelerator Act. Argument jest prosty: Polska posiada największe w Europie złoża tego surowca, a miedź od 2025 roku figuruje zarówno na unijnej liście surowców krytycznych CRMA, jak i na jej amerykańskim odpowiedniku. To nie jest przypadkowe zestawienie.

Teksas zarabiał na ropie. Tu zarabia się na wszystkim

Ropa naftowa napędzała XX wiek. Miedź, srebro i metale szlachetne wydobywane pod Lubinem napędzają wiek XXI: transformację energetyczną, elektryfikację transportu i infrastrukturę sztucznej inteligencji jednocześnie. Teksas przez dekady był synonimem bogactwa surowcowego. Ten kawałek Dolnego Śląska cicho robi to samo, tylko w mniej oczywistym miejscu i w mniej oczywistym czasie.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska