Prezydent RP Karol Nawrocki, zgodnie z przysługującym mu prawem, zawetował od początku swojej prezydentury 27 ustaw.
- Jako prezydent mam konstytucyjny obowiązek podejmowania decyzji wobec każdej ustawy uchwalonej przez parlament. Podejmuję je z pełnym poczuciem odpowiedzialności wobec wszystkich Polaków. (…) Chcę jasno powiedzieć, że korzystam z prawa weta wyłącznie wtedy, gdy wymaga tego interes obywateli, przejrzystość prawa oraz stabilność państwa. To obywatele powierzyli mi tę prerogatywę, wybierając mnie w wyborach powszechnych - powiedział prezydent Nawrocki.
Koalicja rządząca mocno krytykuje jednak aktywną rolę prezydenta w procesie legislacyjnym. W przestrzeni medialnej członkowie koalicji 13 grudnia nazywają prześmiewczo prezydenta "wetomatem", a marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, zapowiedział kontrę wobec decyzji prezydenta RP w postaci - nieznanego polskiemu prawu - "weta marszałkowskiego", mającego być w praktyce sejmową zamrażarką prezydenckich projektów.
Safjan: Błąd strukturalny konstytucji
Konstytucyjne zasady nie są jednak obecnie w smak tym, którzy przez lata szermowali hasłem "konstytucja".
Sędzia Marek Safjan, przez lata członek Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a obecnie - powołany przez Adama Bodnara - przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, twierdzi, że w konstytucji RP pojawił się "strukturalny błąd".
- Konstytucja przyznaje prezydentowi prawo weta mogące być odrzucone większością kwalifikowaną 3/5 głosów. Oczywiście tak wielkiej większości parlament nie ma, ale to jest większość dużo większa niż na przykład ta nadwyżka niewielka, którą obecnie Karol Nawrocki otrzymał w wyborach prezydenckich. To jest niewielka nadwyżka. No ale dysponuje niezwykłą siłą, która może paraliżować parlament
- stwierdził w Polsat News Safjan.
Dodał, że konstrukcja procesu legislacyjnego w Polsce może być wadliwa.
- Mamy z jednej strony demokratycznie wybrany parlament i to w tym wypadku dysponujący znaczącą większością parlamencie, który jest instytucją upoważnioną do uchwalania ustaw, tworzenia prawa. Z drugiej strony mamy prezydenta, któremu konstytucja przyznaje prawo weta. Tu być może jest jakiś błąd strukturalny w konstytucji, wynikający z różnych powodów już historycznie uwarunkowanych, już nie będę w to wchodzić - ocenił.
"Pożal się Boże elita"
Do słów sędziego Safjana odniósł się w mediach społecznościowych były prezydent RP, Andrzej Duda.
- Jestem pewny, że gdyby teraz rządziła opcja patriotyczna (Zjednoczona Prawica) a Prezydentem RP był Rafał Trzaskowski, sędzia Safjan miałby zdanie dokładnie odwrotne niż to, które aktualnie prezentuje. To znaczy, weto prezydenckie uważałby za fundamentalną gwarancję demokracji, hamulec bezpieczeństwa, a cały układ za wzorzec pożądanego balansu ustrojowego - wskazał Andrzej Duda.
- „Pożal się Boże” elita - dodał.
Jestem pewny, źe gdyby teraz rządziła opcja patriotyczna (Zjednoczona Prawica) a Prezydentem RP był Rafał Trzaskowski, sędzia Safjan miałby zdanie dokładnie odwrotne niż to, które aktualnie prezentuje. To znaczy, weto prezydenckie uważałby za fundamentalną gwarancję demokracji,…
— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) March 6, 2026
- Kto w ogóle wymyślił konieczność podpisu Prezydenta pod ustawą? Wszak wystarczy podpis notariusza - zakpił sędzia Sądu Najwyższego, prof. Kamil Zaradkiewicz, odnosząc się do pomysłu Marka Safjana, by wybrani na sędziów Trybunału Konstytucyjnego składali ślubowanie przez notariuszem.
Kto w ogóle wymyślił konieczność podpisu Prezydenta pod ustawą.? Wszak wystarczy podpis notariusza 🤣 https://t.co/4uoHjXiYB2
— Kamil Zaradkiewicz (@Zaradkiewicz_K) March 6, 2026