Na biurku prezydenta wciąż leży projekt ustawy ws. unijnej pożyczki SAFE. Równolegle prezydent Karol Nawrocki, we wspólnej inicjatywie z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim, zaproponował alternatywę dla pożyczki Komisji Europejskiej - „Polski SEJF 0 proc.”. Drugą propozycję wkrótce omówią najważniejsi politycy na zaproszenie prezydenta.
Orędownikiem odrzucenia ustawy ws. SAFE od tygodni jest Adam Borowski, szef warszawskiego Klubu Gazety Polskiej.
"SAFE to śmiertelne zagrożenie dla bytu państwowego naszej ojczyzny. Wpisana w projekt „warunkowość” może stać się narzędziem brutalnego szantażu. Podobnie jak po przyjęciu Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) przyznanych Polsce pieniędzy nie otrzymaliśmy, dopóki rządził rząd Zjednoczonej Prawicy premiera Mateusza Morawieckiego, który skutecznie sprzeciwiał się paktowi migracyjnemu, zielonemu ładowi, polityce klimatycznej i różnym ideologicznym szaleństwom promowanym przez UE" – uzasadniał podczas ostatniego protestu przed Pałacem Prezydenckim.
O zagrożeniach płynących z europożyczki mówił w piątek w Telewizji Republika.
- Ważne, by w tak ważnej sprawie, jak zadłużenie się Polski na 45 lat, poznał także nasz głos, obywateli. Tym bardziej, że był kandydatem społecznym na prezydenta - mówił.
Podniósł, że w unijnej propozycji dostrzega dwa największe zagrożenia.
- Po pierwsze, mechanizm warunkowości, tak dobrze znany z lat ubiegłych. Po drugie, będziemy zmuszeni kupić za te pieniądze broń, która jest nam niepotrzebna. A do tego wyprodukowana w Niemczech albo w niemieckich fabrykach w Polsce
- wskazał Borowski.
Jak zaznaczył, w obliczu wspólnej inicjatywy pana prezydenta i prezesa NBP to jeszcze ważniejsze, by złożyć swój podpis pod apelem o niepodpisywanie ustawy ws. SAFE.
Internetowy apel
Sprzeciw wobec programu można teraz wyrazić również w sieci. Przeciwnicy unijnej pożyczki przygotowali apel, w którym zwracają się do głowy państwa o nie podpisywanie wdrażającej SAFE ustawy. - Ustawa SAFE to nie „pomoc”, lecz gigantyczna pułapka kredytowa, która pod pozorem obronności oddaje klucze do polskiego bezpieczeństwa urzędnikom z Brukseli i Berlina. Za 44 miliardy euro pożyczki, którą spłacać będą pokolenia Polaków, tracimy prawo do samodzielnego zakupu nowoczesnej broni i osłabiamy sojusz z USA – wszystko po to, by finansować zachodnie koncerny zbrojeniowe i poddać się politycznemu szantażowi „warunkowości”. - czytamy w opisie inicjatywy.
"To ostatni moment, by powstrzymać ten proces: tylko WETO PREZYDENTA może uratować polską suwerenność przed dyktatem obcej biurokracji. Twój podpis to dzisiaj jedyna bariera chroniąca Polskę przed rolą dłużnika-zakładnika. Nie czekaj, aż będzie za późno – podpisz petycję teraz!"
– apelują organizatorzy.
Twórcy petycji wskazali pięć powodów dla których program SAFE to "śmiertelne zagrożenie dla Rzeczpospolitej".Czytamy w nich o tym, że pożyczka odbiera państwu możliwość suwerennej decyzji czym i jak się broni. Wskazują, że 44 mld euro z programu to "astronomiczna kwota", którą "polski podatnik będzie spłacał przez dziesięciolecia", a zostanie wydana "według wytycznych Komisji Europejskiej". Zwracają uwagę na niebezpieczny mechanizm warunkowości. Oceniają, iż przyjęcie programu będzie złamaniem Konstytucji, gdyż jest wprowadzony z naruszeniem zasad demokracji. A także podkreślają, że SAFE wepchnie nasz kraj w łańcuch "europejskich procedur, komitetów i uzgodnień, które w godzinie próby okażą się nieskuteczne".
"Nie daj sobie wmówić, że „nic nie można zrobić”. Twój głos to amunicja w walce o wolną Polskę. Masowe poparcie dla weta da Prezydentowi legitymację do twardego oporu wobec rządu, który zaprzedaje naszą niezależność. Pokażmy, że jest nas miliony – ludzi, dla których niepodległość jest bezcenna"
– apelują organizatorzy zachęcając do podpisu.