Śledczy chcą kontynuować przesłuchanie Hołowni w charakterze świadka. 10 października 2025 roku na jego wniosek zostało ono przerwane i zakończyło się na momencie odpowiedzi na pytania prokuratora. Wówczas udział w nim wzięli prezes TK Bogdan Święczkowski oraz mecenas Bartosz Lewandowski - pełnomocnik KRS w ramach postępowania dotyczącego „zamachu stanu”, do którego dołączono wniosek o przesłuchanie marszałka w sprawie jego słów z lipca ubiegłego roku. W rozmowie z dziennikarzami mecenas Lewandowski mówił wtedy, że zarówno on, jak i prezes TK będą mieli do Hołowni „szereg dodatkowych pytań”.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Ponadto prezes Trybunału Konstytucyjnego wystąpił do Prokuratury Okręgowej w Warszawie z wnioskiem o nałożenie na świadka porządkowej kary pieniężnej za nieusprawiedliwione niestawiennictwo na przesłuchaniu.
Od tego czasu – mimo wyznaczenia przez prokuraturę kolejnych terminów – Hołownia unika stawiennictwa.
Zniecierpliwienie prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Warszawie uzyskała od nowego marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego informację, że jej poprzednie pisma z grudnia i z lutego zostały przekazane Szymonowi Hołowni, który obecnie jest wicemarszałkiem. Były lider Polski 2050 nie udzielił na nie odpowiedzi. Śledczy zdecydowali się więc na kolejny krok.
Prokurator – referent 20 lutego skierowała pismo do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, w którym zwróciła się o przesłanie odpowiedzi w żądanym wcześniej zakresie. Uznała, że brak odpowiedzi przez wicemarszałka na zapytania innego legalnego i niezależnego od Sejmu organu państwa, jakim jest prokuratura stanowi naruszenie zasad etyki poselskiej, zasady odpowiedzialności i dbałości o dobre imię Sejmu i obowiązku kierowania się interesem publicznym. W piśmie skierowanym do Marszałka Sejmu, zwrócono się o rozważenie podjęcia adekwatnych środków, wynikających z regulaminu Sejmu RP
– powiedział portalowi Niezależna.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba.
Aby nałożyć na posła grzywnę w drodze sądowej lub mandat, gdy ten nie wyraża na to zgody, prokuratura musi wystąpić do Sejmu o uchylenie immunitetu.
Biorąc pod uwagę, że Szymon Hołownia został przesłuchany przez prokuratora i odpowiedział na jego pytania, ale nie odpowiadał na pytania stron postępowania, czyli Krajowej Rady Sądownictwa i Trybunału Konstytucyjnego, prokurator – referent skierowała do nich osobne pisma. Ich treść przytoczył w rozmowie z nami rzecznik Prokuratury Okręgowej:
Mając na uwadze potrzebę rozważenia zasadności wystąpienia z wnioskami o ewentualne uchylenie immunitetu poselskiego Szymona Hołowni w zakresie ukarania go karą porządkową za niestawiennictwo na czynność uzupełniającego przesłuchania w charakterze świadka, brak odpowiedzi na pisma z żądaniem wskazania terminów, które nie kolidowałyby w wykonywaniu przez niego obowiązkami zawodowymi, wyznaczono pokrzywdzonym organom 14-dniowy termin do wskazania pytań, które miałyby zostać zadane świadkowi tj. Szymonowi Hołowni.
Śledztwo ws. zamachu stanu
Wniosek do prokuratury w sprawie lipcowej wypowiedzi Hołowni skierował mec. Lewandowski. Ostatecznie dołączono go do sprawy zamachu stanu z zawiadomienia Święczkowskiego. Dotyczyło ono podejrzenia popełnienia przestępstwa zamachu stanu, m.in. przez premiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministrów czy szefa Rządowego Centrum Legislacji.
Śledztwo w sprawie zamachu stanu zostało wszczęte przez zastępcę prokuratora generalnego prok. Michała Ostrowskiego i przejęte 27 lutego ub.r. przez warszawską prokuraturę okręgową.
Ataki na Hołownię
Kilka dni temu "Rzeczpospolita" opublikowała artykuł, w którym napisano, że Szymon Hołownia zmaga się z depresją. Były marszałek Sejmu opublikował wpis, w którym skrytykował autora i zarzucił mu "przemocowe wyoutowanie". Redaktor naczelny przeprosił Hołownię, a chwilę później tekst zniknął z wydania internetowego gazety.
Hołownia musiał mierzyć się także z okładką najnowszego numeru "Polityki". Jego głównym tematem stały się wcześniejsze emerytury mundurowych. Na okładce przedstawiono Martę Nawrocką i Urszulę Brzezińską-Hołownię. Żona byłego marszałka Sejmu na początku 2026 roku, po kilkunastu latach służby, zdecydowała się na przejście do wojskowej rezerwy.
- Jest to skrajnie obrzydliwa zagrywka. Żony, polityków, niezależnie od tego, co sądzimy o politykach, nie wybrały sobie tego zajęcia, żeby być żonami polityków. To nie jest ich wina - mówił wicemarszałek.