W rozmowie z portalem gazeta.pl restaurator Robert Sowa rozwiewa wszelkie wątpliwości związane z funkcjonowaniem restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Wiadomo już, że lokal będzie zamknięty na czas wakacji. Po wybuchu afery podsłuchowej pojawiły się również głosy, że Robert Sowa odnotował duże straty wizerunkowe w związku z kulisami całej sprawy. O zamknięciu restauracji spekulowano już od dłuższego czasu.
Została wyrządzona mi ogromna krzywda. Jestem, podobnie jak wielu podsłuchiwanych ministrów, w grupie pokrzywdzonych - mówił restaurator pod koniec 2014 roku.
Teraz, gdy temat afery podsłuchowej powrócił, Robert Sowa ogłosił już oficjalnie swoja decyzję o zamknięciu restauracji na czas wakacji. Pytany o to, czy zamierza zamknąć lokal odpowiada: „Na wakacje na pewno”.
Poniżej przypominamy fragment tekstu opublikowanego na łamach portalu niezalezna.pl tuż po wybuchu afery podsłuchowej:
CZYTAJ WIĘCEJ: Podsłuchani przy lampce czerwonego wina. Gdzie intrygi knuli politycy Platformy? ZDJĘCIA I MENU
W restauracji „Sowa & Przyjaciele” (w której podsłuchiwano nie Sowę, ale chyba tych „przyjaciół”) politycy partii rządzącej i ich goście bez problemu znaleźli coś dla siebie. Tak w ofercie tego warszawskiego lokalu gastronomicznego jest m.in. jedna z ulubionych marek cygar Donalda Tuska - kubańskie Montecristo. Jak wynika z cennika, podanego na stronie internetowej „Sowa & Przyjaciele”, można je tu kupić w cenie od 59 zł do 109 zł.
Za ile można się tam napić wina? Za kieliszek białego wytrawnego klient zapłaci od 21 do 49 zł. Oblanie sukcesów w kampanii wyborczej kieliszkiem wina musującego lub szampana będzie kosztowało - od 29 zł do 52 zł. Jednak - jak wynika z informacji tygodnika „Wprost” - panowie Marek Belka, Bartłomiej Sienkiewicz i Sławomir Cytrycki, w dniu, kiedy ich podsłuchiwano, wybierali spośród win czerwonych, którego kieliszek kosztuje – od 21 zł 52 zł. Zaś butelka - od 145 zł do 899 zł.