Skalą przecieku zaskoczony jest nawet szef kancelarii premiera, koordynator służb specjalnych Jacek Cichocki. W Kontrwywiadzie RMF FM przyznaje on, że jest to największy tego typu wyciek w historii i podkreśla, że „przecieki dewastują instytucje państwa”.
To jest bardzo zła sytuacja. Same przecieki dewastują ład, który wszyscy powinniśmy chronić. To dewastowanie podstawowego systemu funkcjonowania instytucji – zwraca uwagę Jacek Cichocki.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wyciekły akta z afery podsłuchowej! Wszystkie dokumenty dostępne w internecie
Według Cichockiego sytuacja wycieku danych jest bezprecedensowa w historii polskich przecieków.
To jest, wydaje mi się, największy tego typu wyciek z akt śledztwa w polskiej historii... - stwierdza koordynator służb specjalnych.
Pytany o to, czy służby i prokuratura maja już wiedzę, kto ma akta sprawy i jak w ich posiadanie wszedł Zbigniew Stonoga, Jacek Cichocki tłumaczy, że rozmawiał już na ten temat z prokuratorem generalnym i szefem ABW.
Żeby odpowiedzieć na te pytania, na pewno musi się w to włączyć prokuratura i podjąć właściwe czynności. Już wczoraj w nocy rozmawiałem na ten temat z prokuratorem Seremetem. Obaj się zgodziliśmy, że tutaj czynności są niezbędne. Rozmawiałem także z szefem ABW, bo proszę pamiętać, że w tej sprawie czynności prowadziło ABW. Prosiłem szefa ABW o bardzo pilną analizę, czy ujawnione tam informacje o funkcjonariuszach, ich adresy, ich nazwiska nie zagrażają dzisiejszej pracy służby - bo to także jest bardzo ważne – kwituje Cichocki.
Dziś na godzinę 11.00 zapowiedziana została konferencja prasowa prokuratury.