Protesty rozpoczęły się już na początku wiosennej trasy chóru, 14 marca w Grodzisku Mazowieckim przed koncertem protestowały kluby „Gazety Polskiej”. Chórzyści, po krótkiej wymianie zdań z protestującymi, zobowiązali się nie występować w mundurach sowieckiej armii z czerwonymi gwiazdami. 19 marca w Suwałkach mimo protestów członkowie zespołu nie zmienili strojów.
Przed Suwalski Ośrodek Kultury manifestanci przynieśli transparenty „W czasie wojny milkną muzy” oraz transparent przedstawiający trąbkę ze snajperską lunetą. W Poznaniu protestujący przygotowali ulotki „Tak dla muzyki. Nie dla sowieckiej symboliki”. Organizatorzy manifestacji podają informację, że trzy godziny przed koncertem chór zdecydował się występować bez sowieckich emblematów i wyłączył z repertuaru niektóre z wojskowych pieśni. W Krakowie, po naciskach ze strony radnych i z obawy przed skalą protestu, który miał być największym z dotychczasowych, odwołano planowany na niedzielę koncert w Filharmonii Krakowskiej.
– Koncert przynosi hańbę nie tylko organizatorom, lecz całej społeczności miasta – stwierdził Bogdan Tosza, dyrektor naczelny Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie.
Cały tekst w piątkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"