- Bardzo zasłużone, mocne i dobrze ugruntowane zwycięstwo - w ten sposób rzecznik rządu Paweł Graś skomentował wygraną Donalda Tuska w wyborach na przewodniczącego PO. Ocenił jednocześnie, że kampania wyborcza Jarosława Gowina była atakiem na premiera i Platformę.
Zaliczany do frakcji "gowinistów" poseł PO Jacek Żalek ma na ten temat całkowicie odmienne zdanie. W rozmowie z naszym portalem Żalek powiedział:
- Frekwencja w tych wyborach może być traktowana jako wotum nieufności do władz Platformy Obywatelskiej. Aż 50 proc. członków Platformy nie wzięło udziału w głosowaniu, a przecież nie ma bardziej oczywistego sposobu zaangażowania jak udział w wyborach. Zatem można powiedzieć, że tylko 50 proc. członków deklaruje zaangażowanie społeczne w działalność PO - uważa poseł.
Zdaniem Żalka "brak debaty mógł rzutować na to, że członkowie Platformy poczuli się zlekceważeni".
- Ponadto kampania wyborcza zaczęła się od deklaracji o wykluczeniu Jarosława Gowina. Trudno jest mówić więc o atmosferze zaufania potrzebnej do tego, żeby dokonać świadomego wyboru kandydata, skoro jeden z nich został skazany na wykluczenie, bez możliwości zaprezentowania swojego programu – mówi portalowi niezalezna.pl Jacek Żalek.