Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

4-latka spadła z piątego piętra. Zarzut dla matki

27-letnia matka czterolatki, która na początku sierpnia wypadła z balkonu na piątym piętrze, usłyszała zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dziewczynka przeżyła upadek dzięki szybkiej reakcji sąsiadów i świadków, którzy rozciągnęli koc i zamortyzowali jej upadek. Kobieta nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień.

Autor:

Do zdarzenia doszło 9 sierpnia we wczesnych godzinach popołudniowych w jednym z bloków w Łomży. Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące małego dziecka znajdującego się po zewnętrznej stronie balkonu na piątym piętrze.

Na miejsce szybko zareagowali sąsiedzi oraz świadkowie. Rozciągnęli koc i przygotowali się na upadek dziewczynki. Dzięki temu udało się zamortyzować jej upadek.

Czterolatka odniosła obrażenia i została przewieziona do szpitala. Jej stan na tyle się poprawił, że mogła już opuścić placówkę.

Matka spała w mieszkaniu

Według ustaleń śledczych w momencie zdarzenia matka dziecka spała w mieszkaniu. Badanie wykazało u niej 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Ojciec dziewczynki w czasie zdarzenia przebywał za granicą.

Policja prowadzi postępowanie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Łomży. Początkowo planowano przedstawienie kobiecie zarzutów już w ubiegłym tygodniu. Ostatecznie do tego nie doszło, ponieważ 27-latka chciała skorzystać z pomocy adwokata i poprosiła o wyznaczenie nowego terminu.

Kobieta nie przyznała się do winy

Jak poinformowała Polską Agencję Prasową zastępca prokuratora rejonowego w Łomży Joanna Czaplicka, w środę kobiecie formalnie przedstawiono zarzut.

Dotyczy on narażenia dziecka, nad którym podejrzana miała obowiązek sprawować opiekę, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

W czwartek kobieta nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. Prokuratura zastosowała wobec niej dozór policyjny.

Dziewczynka trafiła do pieczy zastępczej

Sprawą rodziny zajmował się również sąd rodzinny. W ubiegłym tygodniu zdecydował o umieszczeniu czterolatki w pieczy zastępczej.

Jak informował rzecznik Sądu Okręgowego w Łomży sędzia Jan Leszczewski, zdaniem sądu biologiczni rodzice nie są obecnie w stanie zapewnić dziecku właściwej opieki. Postanowienie jest wykonalne, ale nie jest prawomocne. Sąd podkreślił, że decyzja ma charakter zabezpieczający i obowiązuje na czas postępowania dotyczącego sytuacji rodziny. Postępowanie w tej sprawie trwa już od kilku miesięcy.

Dziecko ma status pokrzywdzonego

Czterolatka ma w prowadzonym postępowaniu status osoby pokrzywdzonej. Na potrzeby śledztwa ustanowiono dla niej prawnego reprezentanta. Śledczy nadal wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia i sytuację rodzinną dziecka.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska