Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

CBŚP jeździ po Polsce i pyta o Epsteina. Pół roku i żadnych efektów

Specjalna grupa CBŚP od miesięcy bada polskie wątki afery Jeffrey'a Epsteina. Funkcjonariusze mieli namierzyć kobiety, które mogły pojawiać się na jego wyspie i odwiedzać je w różnych częściach kraju. Problem w tym, że – jak wynika z informacji Wirtualnej Polski – kilkanaście takich wizyt nie przyniosło dotąd żadnych konkretnych rezultatów.

W Wydziale do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej CBŚP powołano specjalną grupę zajmującą się sprawą Epsteina. Policjanci mieli odbyć już kilkanaście wizyt i rozmawiać z kobietami, które mogły przebywać na jego wyspie.

Według informacji wp.pl żadna z ustalonych kobiet nie zgłosiła się jako pokrzywdzona ani nie potwierdziła, że padła ofiarą handlu ludźmi. Nie pojawiły się również informacje o zatrzymaniach czy innych przełomowych ustaleniach.

Rodzą się więc pytania o sens i efektywność angażowania wyspecjalizowanych funkcjonariuszy CBŚP w tego rodzaju czynności. Biuro zostało przecież powołane przede wszystkim do walki z najpoważniejszą przestępczością zorganizowaną. Według informatora WP policjanci mają mieć poczucie, że ich czas można byłoby wykorzystać do walki z innymi grupami przestępczymi działającymi w Polsce.

Prokuratura Krajowa potwierdziła, że CBŚP prowadzi śledztwo dotyczące działalności międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem ludźmi. Śledczy czekają również na materiały ze Stanów Zjednoczonych dotyczące polskich wątków afery.

Sprawa nabrała politycznego znaczenia w lutym, gdy premier Donald Tusk zapowiedział szybkie i szczegółowe zbadanie polskich wątków afery. Po kilku miesiącach trudno jednak mówić o widocznych efektach.

– Samo pojawienie się nazwiska w dokumentach związanych z Jeffreyem Epsteinem czy informacja o pobycie na jego wyspie nie mogą być automatycznie traktowane jako dowód popełnienia przestępstwa. Organy ścigania muszą dysponować konkretnymi przesłankami uzasadniającymi dalsze czynności

– komentuje mec. Bartosz Lewandowski.

Jeżeli przez wiele miesięcy angażowane są zasoby wyspecjalizowanej jednostki, zasadne jest pytanie o konkretne cele dowodowe tych czynności i ich rezultaty

– podkreśla.

Źródło: wp.pl, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska