Straszył ukraińską opozycję rzezią, zapraszał Rosję do NATO, otaczał się prorosyjskimi i postkomunistycznymi doradcami, wreszcie był jednym z głównych architektów bliskiej współpracy Warszawy z Moskwą. Teraz wpisy byłego szefa MSZ wykorzystuje Kreml, a USA niemal wprost wskazują, że Sikorski spełnia funkcję części machiny rosyjskiej propagandy.