- Nie wiemy, kto tego dokonał. Być może to był ktoś ze służb białoruskich - oświadczyła Janina Ochojska, pytana o zabicie polskiego żołnierza Mateusza Sitka. Gdy prowadząca zwróciła jej uwagę, że agresywni migranci mają w rękach dzidy z nożami, odparła: "Jedna dzida, jedna dzida, to raz. Była pani na granicy? Ja mogę pani pokazać zdjęcia z granicy, gdzie nie widać tych uzbrojonych".
Wizyta Andrzeja Dudy w Pekinie odbiła się szerokim echem w mainstreamowych mediach, ale opisuje się ją tak, by zdeprecjonować polskiego prezydenta. Rozumiecie Państwo - pojechał sobie w ostatnią podróż, "legitymizuje przyjaciela Putina", jakaś pani z think tanku opłacanego przez m.in. niemiecki MSZ stwierdziła mniej więcej dla portalu TVN24, że polski przywódca stał się na świecie krzewicielem chińskich poglądów, więc Europa go teraz masowo krytykuje - pisze Grzegorz Wszołek dla Niezalezna.pl.
To był wiele znaczący gest - nie mają wątpliwości obserwatorzy światowej sceny politycznej. Utwór, jaki chińska orkiestra wybrała na powitania prezydenta Polski, był niezwykle ważnym elementem. Andrzeja Dudę powitano z pełnym rozmachem i ceremoniałem wojskowym.