- W pewnym momencie, gdy sąd przesłuchiwał mnie, Lech Wałęsa po prostu wstał i wyszedł. Sąd zwrócił mu bardzo delikatnie uwagę na to, że w czasie procesu nie można tak po prostu wstać i wyjść, nawet jeśli ten odbywa się zdalnie. Prób przerywania, obrażania było znacznie więcej - przyznał w wieczornej rozmowie Telewizji Republika "W Punkt" szef Wojskowego Biura Historycznego prof. Sławomir Cenckiewicz. Historyk zadeklarował, że będzie publikował kolejne fragmenty z rozprawy przeciwko Lechowi Wałęsie.
Z całą pewnością jesteśmy na ostatniej prostej negocjacji z Czechami ws. kopalni Turów; mam nadzieję, że w perspektywie następnych dni dojdzie do finalizacji umowy, która jest trudna, skomplikowana i dlatego wymaga tak żmudnych prac negocjacyjnych - mówił wiceszef MSZ Marcin Przydacz.