O sprawie Dariusz Matecki poinformował we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
– To, co wydarzyło się dzisiaj o 1:20 w nocy, przekracza wszelkie granice państwa prawa
– napisał poseł.
Jak relacjonował, interwencja miała miejsce w domu dyrektor jego biura poselskiego, gdzie znajduje się również adres korespondencyjny biura parlamentarnego.
– Do domu mojej dyrektor biura poselskiego, gdzie znajduje się adres korespondencyjny mojego biura, wtargnęło dwóch policjantów. Bez przedstawienia się, bez okazania legitymacji – dokładnie tak, jak podczas głośnego najścia u redaktora Sakiewicza
– przekazał.
Według wpisu funkcjonariusze mieli powoływać się na zgłoszenie dotyczące rzekomej próby samobójczej nastolatka.
– Funkcjonariusze podali absurdalny pretekst o zgłoszeniu rzekomej próby samobójczej nastolatka, którego w tym domu... w ogóle nie ma!
– napisał Matecki.
Polityk powiązał zdarzenie z wcześniejszymi interwencjami wobec osób związanych z Telewizją Republika.
– Według mnie mamy do czynienia ze skoordynowaną akcją wymierzoną w wolne media i opozycję. To nie przypadek, że w tym samym czasie nękany jest redaktor Sakiewicz, Klarenbach i Telewizja Republika
– stwierdził.
W dalszej części wpisu poseł odniósł się do sytuacji zdrowotnej dyrektor swojego biura.
– W przypadku mojej dyrektor biura jest to brutalna próba zastraszenia chorej na nowotwór kobiety, która przez prokuratorskie zakazy Ślepokury ma odcięty kontakt ze mną. Ale nie damy się zastraszyć!
– napisał Matecki.
To, co wydarzyło się dzisiaj o 1:20 w nocy, przekracza wszelkie granice państwa prawa.
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) May 15, 2026
Do domu mojej dyrektor biura poselskiego, gdzie znajduje się adres korespondencyjny mojego biura, wtargnęło dwóch policjantów. Bez przedstawienia się, bez okazania legitymacji – dokładnie… pic.twitter.com/H1sqe3Vcs6