Dziennikarze TV Republika zmagają się z atakami polegającymi na fałszywych zgłoszeniach do służb ratunkowych. Policja interweniuje w ich miejscach zamieszkania w sprawie zgłoszeń o możliwych samobójstwach, osobach nieżyjących lub podłożonych materiałach wybuchowych. Dziś funkcjonariusze weszli do domu Tomasza Sakiewicza (gdzie mieści się też redakcja) i zakuli w kajdanki jego asystentkę. Sprawa wzbudziła powszechne oburzenie. Głos zabrali m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński i wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji.
Sakiewicz: To atak na podstawowe prawa człowieka
Prezes Telewizji Republika wydał oświadczenie w mediach społecznościowych.
Dzisiaj policja siłą wtargnęła do mojego domu-biura w Warszawie, od lat prowadzę tam swoją firmę. Poturbowali i skuli asystentkę. Jedynym powodem brutalnego potraktowania kobiety było to, że domagała się wylegitymowania się funkcjonariuszy. Następnie, bez żadnego upoważnienia i obecności właściciela w miejscach operacji, dokonano przeszukania. Asystentkę wyprowadzono i porzucono na środku ulicy. Miała wyraźne obrażenia ciała. Tego typu działania od kilkudziesięciu godzin są podejmowane wobec innych dziennikarzy Republiki i redakcji naszych mediów. Władza wykorzystuje do napadów na nas osoby stwarzające terrorystyczne zagrożenie. RCB zamiast przekazać zainteresowanym informacje o możliwym ataku, rozsyła przypadkowym osobom maila z moim nazwiskiem o zagrożeniu jako przykład czegoś o niskiej skali niebezpieczeństwa. Na podstawie tego niskiego zagrożenia siłą wchodzą do naszych domów. To atak na podstawowe prawa człowieka. Wzywam wszystkich do obywatelskiego oporu, wzywam do solidarności.
– napisał Tomasz Sakiewicz.
Dzisiaj policja siłą wtargnęła do mojego domu-biura w Warszawie, od lat prowadzę tam swoją firmę. Poturbowali i skuli asystentkę. Jedynym powodem brutalnego potraktowania kobiety było to, że domagała się wylegitymowania się funkcjonariuszy. Następnie, bez żadnego upoważnienia i… — Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) May 15, 2026