Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Tuleya zdecyduje o areszcie dla Pawła K. „Nie ma żadnych okoliczności, które by ten areszt mogły uzasadniać”

Prokuratura domaga się przedłużenia aresztu wobec podejrzanego ws. tzw. afery RARS Pawła K., mimo że inni podejrzani (pomówieni?) w tej sprawie pozostają na wolności. Za uchyleniem najsurowszego środka zapobiegawczego przemawiają argumenty zawarte w uzasadnieniu Sądu Okręgowego w Katowicach, jednak decyzję ws. aresztu podejmie zaangażowany politycznie sędzia Igor Tuleya. Obrońca Pawła K. mec. Adam Gomoła podkreśla w rozmowie z portalem Niezależna.pl, że „prokuratura nie przedstawia żadnych istotnych okoliczności, które by ten areszt mogły uzasadniać”.

Sąd kontra sąd

W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie podejmie decyzje w sprawie wniosku prokuratora Karola Zoka o przedłużenie aresztu tymczasowego wobec jednego z podejrzanych w sprawie tzw. afery RARS (szefa agencji PR współpracującej z RARS) Pawła K.

Reklama

Argumenty obrony są w tej sprawie znaczące i poparte uzasadnieniem katowickiego Sądu Okręgowego, który 28 kwietnia decydując o uchyleniu postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym wobec Pawła K. podkreślił, że prokuratura wskazała wyłącznie na jeden dowód w toczącym się postepowaniu, czyli na wyjaśnienia twórcy marki Red is Bad Pawła Szopy. Sąd uznał wówczas, że wyjaśnienia Szopy są „niewiarygodne, zmienne, niekonsekwentne, sprzeczne” oraz zawierają różnego rodzaju „ogólności i nieścisłości”.

Do rozpatrzenia wniosku prokuratury wylosowany został nieukrywający niechęci do Prawa i Sprawiedliwości, z którym kojarzona jest tzw. „afera RARS” sędzia Igor Tuleya.

Brak uzasadnienia 

Pytany, jak ocenia szanse na pozytywną dla Pawła K. decyzję sądu ws. trwającego już ponad pół roku tymczasowego aresztowania, jego adwokat Adam Gomoła w rozmowie z portalem Niezależna.pl podkreślił, że „każdy dzień aresztu powoduje, deprecjonowanie się kwestii tymczasowego aresztowania”. - Każdy dzień dłużej powoduje, że te przesłanki staja się coraz słabsze, więc sam upływ czasu jest dość istotny w tej sprawie. Ale również to, że prokuratura w mojej ocenie nie przedstawia żadnych istotnych okoliczności, które by ten areszt mogły uzasadniać – powiedział prawnik.

- Ja cały czas uważam, że ta kwietniowa decyzja sądu była bardzo słuszna, mądra i pokazuje jedno: nie można wyciągać jakichś jednoznacznych wniosków na podstawie wyjaśnień jednej osoby, bo mamy w tym przypadku do czynienia z dowodem z pomówienia 

- przekonywał.

Odpowiedzialność sądu

Jak zaznaczył, „sąd, który taki areszt stosuje i przedłuża, sam przyznaje, że nie jest sądem, który rozstrzyga o winie i niewinności”. - W związku z powyższym decydując się na przedłużenie tego najsurowszego środka zapobiegawczego na podstawie relacji jednej osoby bierze na siebie wielką odpowiedzialność. Ten sąd nie jest w stanie przeprowadzić gruntownej analizy wiarygodności takiego dowodu, bo się z tym dowodem bezpośrednio nie styka – wyjaśnił.

- To też świadczy o skali odpowiedzialności sądu. Mam nadzieję, że uda się przekonać sąd do naszej racji, do tego, że nie tylko ta mizeria dowodowa, ale też ten upływ czasu i tak naprawdę brak jakichkolwiek konkretnych argumentów ze strony prokuratora powoduje, że w końcu ten areszt zostanie uchylony

- dodał.

Spytaliśmy mec. Gomołę o to czy fakt, że o przedłużeniu aresztu decydował będzie s. Igor Tuleya ma w jego opinii jakieś znaczenie dla sprawy, jednak prawnik uchylił się od odpowiedzi. Stwierdził jedynie, że za dwa dni, jako obrońca będzie próbował przekonać sędziego do swoich racji.  

Brak konsekwencji prokuratury

Spytaliśmy również adwokata, jaki sens procesowy może mieć pozostawianie w areszcie tymczasowym Pawła K., wobec uchylenia tego środka zapobiegawczego wobec innych podejrzanych w tej sprawie.

- Proszę pamiętać, że prokurator, który wystąpił z wnioskiem o przedłużenie tymczasowego aresztowania dla Pawła K. kilka tygodni wcześniej przedstawił zarzuty panu mecenasowi Krzysztofowi Wąsowskiemu, który w tej sprawie niestety też występuje w charakterze podejrzanego. Pan prokurator nie widział w tym przypadku potrzeby, aby jakiekolwiek środki zapobiegawcze stosować. Wysłał panu mecenasowi wezwanie do stawiennictwa, które zostało zrealizowane, zresztą byłem obecny przy tym przesłuchaniu. Więc naprawdę nie widać jakiejkolwiek konsekwencji w działaniu organu prokuratorskiego w tej sprawie

- podsumował mec. Adam Gomoła.


W sprawie rzekomych nieprawidłowości w RARS 1 grudnia 2023 r. wszczęto śledztwo na podstawie materiałów zgromadzonych przez CBA i zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożonych przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Dotyczy ono m.in. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez pracowników RARS podczas organizowania i realizowania zakupu towarów, a tym samym działania na szkodę interesu publicznego od 23 lutego 2021 r. do 27 listopada 2023 r. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama