Waldemar Żurek – który po rekonstrukcji rządu objął tekę ministra sprawiedliwości, zastępując na tym stanowisku Adama Bodnara – oświadczył w ubiegłym tygodniu, że jego priorytetem będzie przywrócenie w Polsce praworządności. W kwestiach personalnych dotyczących funkcjonowania MS i sądownictwa Żurek podał, że odwołał z delegacji w resorcie sprawiedliwości dziewięciu sędziów, którzy podpisali listy do „neoKRS” lub są „neosędziami”. Z tych samych powodów zawieszonych zostało także 46 prezesów i wiceprezesów sądów. Według zapowiedzi ministra osoby te "utracą stanowiska".
Resort sprawiedliwości udostępnił pełną listę nazwisk prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych, w sprawie których 30 i 31 lipca – w środę i czwartek – szef MS wszczął procedury odwołania i zwrócił się do Kolegiów Sądów o wyrażenie opinii w tym zakresie. Minister jednocześnie zawiesił wymienionych prezesów i wiceprezesów w pełnieniu czynności.
Klęska Żurka w Gdańsku
Opinia kolegium sądu powinna być wiążąca dla ministra sprawiedliwości. I tutaj Waldemar Żurek może się niemiło zaskoczyć.
Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, podczas dzisiejszego Kolegium Sądu Okręgowego w Gdańsku niemal jednogłośnie - bo wynikiem 10 do 1 - odrzucono wnioski resortu sprawiedliwości. Dotyczyły one odwołania wiceprezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, Przemysława Jasinkiewicza, oraz prezesa Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe, Tomasza Jabłońskiego.
W skład kolegium sądu wchodzą prezesi - sądu okręgowego oraz sądów rejonowych z obszaru właściwości danego SO. W tym przypadku, w gdańskim kolegium zasiadali już nominaci poprzedniego ministra sprawiedliwości z rządu koalicji 13 grudnia, Adama Bodnara.
W nadchodzących dniach kolegia odbywać będą się w kolejnych sądach i ich wynik wcale nie musi być po myśli szefa resortu sprawiedliwości. O wynikach głosowań będzie informować na naszym portalu.