We wtorek, 16 czerwca, niemieccy policjanci brutalnie pobili w Berlinie działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy zamierzali ustawić krzyż przy głazie poświęconym polskim ofiarom II wojny światowej. Uczestników akcji powalano na ziemię, bito i zakuwano w kajdanki, a część z nich musiała skorzystać z pomocy medycznej. Tymczasem przedstawiciele koalicji 13 grudnia, zamiast potępić przemoc wobec Polaków, zaczęli szydzić z patriotów i otwarcie wychwalać działania niemieckiej policji.
Jeden z komentarzy tego typu opublikował Krzysztof Śmiszek z Nowej Lewicy.
W końcu się ktoś zajął na poziomie Bąkiewiczem i jego odklejeńcami. Brawo!
– napisał polityk.
Na jego skandaliczny wpis zareagował Ruch Obrony Granic.
Biorąc pod uwagę to, jak Pana partner w przeszłości traktował własną mamę, chyba nikogo nie powinno dziwić, że tak chętnie bije Pan brawo na widok fizycznej przemocy i brutalności. Chciałoby się powiedzieć, że zamiłowanie do siły zostaje w rodzinie, ale przecież rodzina to związek kobiety i mężczyzny
– wskazano.
Biorąc pod uwagę to, jak Pana partner w przeszłości traktował własną mamę, chyba nikogo nie powinno dziwić, że tak chętnie bije Pan brawo na widok fizycznej przemocy i brutalności. Chciałoby się powiedzieć, że zamiłowanie do siły zostaje w rodzinie, ale przecież rodzina to… https://t.co/G2F1CnbJS8
— Ruch Obrony Granic (@ROGranic) June 17, 2026