Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Rzecznik rządu nie odpowiada na pytania Niezalezna.pl. Dziennikarze innych redakcji też chcieli poznać fakty

Kiedy premier Donald Tusk uzyskał dostęp do materiałów śledczych związanych z aferą Zondacrypto? Po czyjej stronie była inicjatywa ich przekazania - premiera czy Prokuratora Generalnego? Na te pytania dziennikarze nie otrzymali odpowiedzi w Sejmie.

Wiele emocji w Sejmie wywołało wystąpienie z mównicy sejmowej Donalda Tuska. Szef rządu cytował protokoły z zeznań Przemysława Krala przed prokuraturą. 

Rzecznik rządu Adam Szłapka dopytywany przez dziennikarzy nie odpowiadał wprost na trudne pytaia.

Szłapka milczy. Dziennikarze domagają się odpowiedzi

Nie odpowiedział jednak na pytanie redaktora portalu Niezalezna.pl Tomasz Grodeckiego, o to, kiedy premier Donald Tusk uzyskał dostęp do materiałów śledczych w sprawie związanej z Zondacrypto. Szłapka w odpowiedzi powtórzył jedynie słowa premiera i powoływał się na decyzję prokuratury zgodną z ustawą.

Rzecznik rządu dopytywany nie wyjaśnił także po czyjej stronie była inicjatywa. Szłapka nie odpowiedział, czy to premier zwrócił się z prośbą do Waldemara Żurka czy było odwrotnie.

Powtórzy jedynie, że "Prokurator Generalny zgodnie z ustawą przekazał do informacji".

Odpowiedzi na te pytania chcieli usłyszeć także dziennikarze z innych redakcji.

O szczegóły był pytany także Waldemar Żurek. Mimo kilkukrotnego pytania dziennikarzy nie był w stanie podać nawet miesiąca, czy przybliżonego czasu w jakim zainteresował się śledztwem prowadzonym w związku z Zondacrypto i zapoznał się z jego szczegółami.

Po raz trzeci się nie udało

Szłapka pytany, dlaczego premier przedstawił akurat dzisiaj te wypowiedzi z prokuratorskiego protokołu, rzecznik rządu odparł, że ma to związek z sejmowym głosowaniem nad odrzuceniem weta prezydenckiego do ustawy.

Ja sobie nie potrafię wyobrazić, że po tych informacjach, które się pojawiły teraz, ktokolwiek w Sejmie zagłosuje za utrzymaniem tego weta. To weto (prezydenta - red.) powinno być odrzucone, bo tego wymaga interes publiczny. Widać wyraźnie serię gangsterskich powiązań polityków Prawa i Sprawiedliwości z konkretną firmą

- mówił Szłapka dziennikarzom.

Ostatecznie po raz trzeci posłom koalicji rządzącej nie udało się przeforsować tego rozwiązania. 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka