Jak przypominamy, w czerwcu br. prezydent Karol Nawrocki po raz trzeci zawetował ustawę regulującą polski rynek kryptoaktywów. Poprzednie decyzje o wecie padły w grudniu 2025 roku oraz lutym 20o26 roku. Jak wyjaśnił ostatnim razem prezydent, w kolejnej wersji przepisów ponownie pominięto niemal wszystkie zastrzeżenia przedstawione podczas prac legislacyjnych przez Kancelarię Prezydenta.
"Rząd z uporem maniaka uprawia walkę z „kryptocieniem”, zamiast realnie rozwiązywać problem. To pokazuje, że niestety intencje nie są tu czyste, chodzi o to, by mówić o problemie z kryptoaktywami, a nie żeby ten problem realnie rozwiązać"
– poinformował wówczas prezydent Karol Nawrocki w nagraniu zamieszczonym na platformie X.
Prezydent zaznaczył również, że wielokrotne powtarzanie tych samych argumentów nie poprawia jakości przygotowanych regulacji. Jak stwierdził, podobnie jak powtórzone sto razy kłamstwo nie staje się prawdą, tak „złe prawo nie staje się dobre od tego, że zostaje przegłosowane sto razy”. Zapowiedział zarazem, że jest gotowy podpisać przepisy po usunięciu wskazanych wad. Jak zadeklarował, „ustawa uzyska podpis, jeśli zostanie poprawiona”
Ruch prezydenta spotkał się z błyskawicznym atakiem ze strony premiera. Donald Tusk zamiast odnieść się do przedstawionych przez Nawrockiego zastrzeżeń wobec ustawy, szef rządu zasugerował, że prezydent może być powiązany ze sprawą w sposób wykraczający poza oficjalny spór o kształt przepisów. Podobnie robiła większość koalicji rządzącej.
Niedawno Tusk zwrócił się do marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego o ponowne głosowanie weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów.
Głosowanie nie po myśli Tuska
Sejm nie zdołał w piątek odrzucić weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o rynku kryptowalut. Za odrzuceniem weta zagłosowało 241 posłów, co nie stanowiło większości 3/5 wymaganych głosów.
Udział w głosowaniu wzięło 442 posłów, z czego przeciw było 198. Trzech parlamentarzystów wstrzymało się od głosu.