Interpretacja zamiast ustawy
We czwartek minister finansów i gospodarki poinformował o podpisaniu interpretacji ogólnej, “która zapewnia, że osoby, które uzyskały transkrypcję aktu małżeństwa będą miały w polskich urzędach skarbowych takie same prawa i obowiązki podatkowe jak wszyscy małżonkowie”.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
W piątek do decyzji Domańskiego w serwisie X odniósł się Donald Tusk.
Szef rządu zarzucił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu oraz liderom PiS, Konfederacji i KKP blokowanie “każdej próby cywilizowania prawa, nawet wtedy, kiedy chodzi o godne ludzkie życie”. - Prezydent mógł podpisać bardzo umiarkowaną, mądrą ustawę o osobie najbliższej, bo to była ustawa o godności. Ale nie, wybrał znowu bejsbola. No więc my też w szachy nie będziemy z nimi grali i tak jak w innych sprawach i tu znaleźliśmy legalną drogę, aby tę blokadę, te weta, ten upór przełamać - oznajmił Tusk.
Podkreślił, że z podpisanej przez Domańskiego interpretacji “będą wynikały bardzo praktyczne konsekwencje”, ponieważ “każde małżeństwo, też to transkrybowane, będzie miało te same prawa, także jeśli chodzi o rozliczanie się wspólne”. - I nie chodzi tutaj przecież tylko o pieniądze, o wygodę ludzi, ale właśnie o ten wymiar godności. Każdy będzie traktowany w Polsce tak samo - przekonywał.
Nawrocki, PiS i Konfederacje nie przeszkodzą nam w ułatwianiu życia ludziom. pic.twitter.com/blyEnAE2Wf
— Donald Tusk (@donaldtusk) September 25, 2026
Tusk przyznał, że wolałby “proste i oczywiste rozwiązania”, ale - jak dodał - “z nimi inaczej nie da rady i dlatego jedziemy do przodu!”
Miał być “substytut małżeństwa”
Doradca prezydenta dr Błażej Poboży w rozmowie z portalem Niezależna.pl zaznaczył, że zawetowana przez głowę państwa ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu “absolutnie nie była próbą ucywilizowania prawa”. - Ustawa, która trafiła na biurko pana prezydenta była próbą stworzenia czegoś na kształt substytutu małżeństwa - powiedział.
Przypomniał, że małżeństwo jest “specjalną instytucją chronioną konstytucją”, czyli “najwyższym aktem ustrojodawczym w Polsce”. - Próba stworzenia substytutu małżeństwa została przez prezydenta zablokowana, ponieważ prezydent broni tradycyjnego modelu rodziny. A zarówno małżeństwo, jak i rodzina powinny być pod szczególną opieką państwa - podkreślił.
- Widząc, że nie można tego zrobić zgodnie z prawem, Donald Tusk, próbuje działać, jak to ma w zwyczaju - “jak nie pałą, to uchwałą” - albo jakąś kolejną dziwaczną instytucją, tak jak teraz - “interpretacją”. I po “demokracji walczącej” i innych tego typu językowych dziwolągach pozwolił sobie na stworzenie kolejnego. Użył sformułowania “małżeństwo transkrybowane”, co moim zdaniem obnaża jego prawdziwe intencje. Donaldowi Tuskowi wcale nie chodzi więc o to, żeby komuś tam dać określone uprawnienia, tylko wprost, aby stworzyć alternatywną instytucję małżeństwa
- ocenił.
Kolejny delikt Domańskiego
Zdaniem doradcy prezydenta, wydanie przez ministra finansów interpretacji, dzięki której prawa i obowiązki podatkowe tzw. małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą mają zostać zrównane z małżeństwami zawartymi zgodnie z polskimi przepisami, “w oczywisty sposób stanowi naruszenie prawa”.
- Minister Domański dał się “wpuścić w maliny” przez Donalda Tuska, który tylko sprytnie wskazuje kierunki, a inni biorą na siebie odpowiedzialność. Dokonując tej ogólnej interpretacji minister finansów po raz kolejny naruszył prawo. I myślę, że jako człowiek dorosły, musi się spodziewać w przyszłości tego, że za ten kolejny delikt może go czekać jakaś odpowiedzialność
- podsumował dr Błażej Poboży.
Pod koniec maja Sejm uchwalił ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Wcześniej odrzucił wnioski o odrzucenie projektu w całości złożone przez kluby Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji.
Projekt zakładał, że dwie osoby pełnoletnie, także tej samej płci, będą mogły zawrzeć umowę u notariusza, która – rejestrowana w USC – umożliwi stronom m.in. wybór ustroju majątkowego, ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia.
Na tym samym posiedzeniu Sejm uchwalił także ustawę dotyczącą przepisów wprowadzających status osoby najbliższej. Ustawa zmieniała blisko 200 obowiązujących obecnie przepisów, w większości nadając osobie najbliższej w związku te same prawa, które obecnie mają małżonkowie.
17 lipca prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania obu ustaw.