Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Wiemy, kto umorzył śledztwo w sprawie Wałęsy. Na koncie ma też inne głośne sprawy

To prokurator Małgorzata Szeroczyńska odpowiada za umorzenie śledztwa w sprawie Lecha Wałęsy, z którego śledczy zrobili... analfabetę, byleby tylko podważyć opinie biegłych. "Wystąpię o wgląd do całości akt i uzasadnienie" - zapowiada Sławomir Cenckiewicz.

W czwartek Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie. Byłemu prezydentowi stawiano zarzut składania fałszywych zeznań w sprawie dotyczącej autentyczności tzw. teczek Kiszczaka. Prokuratura zakwestionowała opinie biegłych z zakresu badania pisma z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie, którzy ustalili, że większość podpisów została sporządzona przez byłego prezydenta. W komunikacie prokuratury z Wałęsy zrobiono... analfabetę. Dziś już wiadomo, kto odpowiadał za umorzenie śledztwa.

To ona umorzyła śledztwo ws. Wałęsy

Małgorzata Szeroczyńska wielokrotnie pojawiała w przekazach medialnych się jako prowadząca śledztwa związane z najgłośniejszymi sprawami dotyczącymi tzw. rozliczeń poprzednich rządów. Jak pisaliśmy na Niezalezna.pl, to właśnie Szeroczyńska stawiała zarzuty Mateuszowi Morawieckiemu w sprawie tzw. wyborów kopertowych, czy występowała w sprawach przeciwko kolejno Michałowi Dworczykowi, Mariuszowi Kamińskiemu, Maciejowi Wąsikowi, Alvinowi Gajadhurowi oraz Krzysztofowi Szczuckiemu. 

Zdecydowała też o umorzeniu śledztwa ws. zamachu stanu w zakresie wątków dot. Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Zaufana prokurator byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara swoją decyzję uzasadniła, że nie zauważa znamion „przemocy” ani „groźby bezprawnej” ze strony rządzącej koalicji.

Teraz na koncie ma kolejne głośne umorzenie - właśnie w sprawie Lecha Wałęsy. Informację o tym, że śledztwo umorzyła prokurator Szeroczyńska, potwierdził rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba.

Sławomir Cenckiewicz ostro skrytykował komunikat Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzeniu postępowania przeciwko byłemu prezydentowi. Zarzucił prokuraturze dwa kłamstwa w końcowym fragmencie uzasadnienia.

Pierwsze dotyczy stwierdzenia, że jedynym świadkiem, który wprost zeznał, że Wałęsa był TW „Bolkiem”, był nieżyjący już Edward Graczyk. Według Cenckiewicza to nieprawda. Powołuje się na akta śledztwa białostockiego pionu prokuratorskiego IPN z 2009 roku, w których inni byli funkcjonariusze SB, mjr Jerzy Frączkowski i kpt. Romuald Chlaszczak, mieli zeznać, że stykali się z teczką personalną TW „Bolek” i że z materiałów wynikało, iż chodzi o Wałęsę. 

Drugi zarzut Cenckiewicz uważa za ważniejszy. Prokuratura oparła się m.in. na notatce Graczyka z 16 lutego 1971 roku, z której wynika, że Wałęsa nie podjął współpracy z SB. Historyk twierdzi, że dokument jest falsyfikatem, podrzuconym do akt sprawy „Jesień 70” w czasach UOP, najpewniej po czerwcu 1992 roku. Jako dowody wskazuje m.in. nietypowy papier, brak elementów wymaganych w kancelarii SB (numeru egzemplarza, rozdzielnika, podpisu i stanowiska autora), wzmiankę o agencie „Klin”, którego według niego nie było w ewidencji SB, oraz to, że na dokumencie jest tylko paginacja z czasów IPN, podczas gdy reszta tomu była paginowana trzykrotnie.

- Wystąpię o wgląd do całości akt i uzasadnienie - zapowiedział Cenckiewicz.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka