Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Zemsta Bodnara na sędzi. "To jest absolutnie niedopuszczalna próba wywołania efektu mrożącego"

Jeżeli zadasz nam trudne pytanie, to możemy potraktować cię aparatem władzy i następnym razem się zastanowisz, zawahasz się. I to jest taki właśnie sygnał – powiedział portalowi Niezależna.pl dr Oskar Kida, komentując skandaliczne przesłuchanie w prokuraturze sędzi, która publicznie zadała Bodnarowi kłopotliwe pytanie, - Naprawdę świadka można traktować jak człowieka, a tutaj traktuje się jak intruza, jak wroga. To jest dla mnie absolutnie niedopuszczalna próba wywołania efektu mrożącego – dodał konstytucjonalista.

Zemsta Bodnara?

Dzisiaj portal Niezalezna.pl opublikował relację sędzi Sądu Najwyższego Marii Szczepaniec z jej przesłuchania przez Prokuraturę Krajową, które odbyło się w poniedziałek. Sprawa dotyczyła śledztwa Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wszczętego z zawiadomienia s. Waldemara Żurka, który uznał, że Sędzia Szczepaniec orzekając w jednej ze spraw jego dotyczących – „podszywała się pod sędziego SN”.

Reklama

Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę

Wezwanie na przesłuchanie, które – jak się okazało - trwało cztery godziny z udziałem prokuratora i dwóch pełnomocników Żurka, zostało skierowane do sędzi Szczepaniec 1 lipca br. – czyli tego samego dnia, kiedy w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego odbyło się posiedzenie ws. stwierdzenia ważności wyborów prezydenckich.

To właśnie podczas tego posiedzenia sędzia zadała Adamowi Bodnarowi kłopotliwe dla niego pytanie, czy wobec orzekania tej samej, kwestionowanej przez niego IKNiSP ws. ważności wyborów parlamentarnych w 2023 roku czuje się neosenatorem.

Sygnał wysłany przez władzę

Zdaniem konstytucjonalisty dr. Oskara Kidy, którego portal Niezależna.pl poprosił o komentarz w tej bulwersującej sprawie, sposób i forma przesłuchania sędzi Szczepaniec był swoistym „sygnałem wysłanym przez władzę”. - Jeżeli zadasz nam trudne pytanie, to możemy potraktować cię aparatem władzy i następnym razem się zastanowisz, zawahasz się”, Jeżeli ci przyjdzie taka myśl do głowy, po prostu się zawahasz. I to jest taki właśnie sygnał – ocenił prawnik.

- Pani sędzia Szczepaniec ma o tyle komfortową sytuację, że ona jest karnistką (zresztą mnie uczyła), adwokatem z wieloletnim doświadczeniem od siedmiu lat sędzią Sądu Najwyższego, więc ona sobie poradziła. Natomiast ilu będzie takich funkcjonariuszy publicznych, którzy sobie nie będą umieli poradzić w takich sytuacjach, dla których te cztery godziny, to będzie za dużo i „pękną”? 

- zastanawiał się dr Kida.

Zaznaczył, że sędzia Szczepaniec była przesłuchiwana w charakterze świadka.

Podobno walczyli o niezawisłość…

Pytany, jak ocenia działania bodnarowskiej prokuratury wobec głoszonych przez to środowisko haseł o niezawisłości i niezależności sędziów, przyznał, że „próbuje się pokazać, że władza sądownicza jest pod butem władzy wykonawczej”. - A tak absolutnie być nie powinno – dodał.

- Oczywiście jeżeli jest jakieś postępowanie, w którym ktoś jest świadkiem, to oczywistym jest, że musi zeznawać, wyjaśnić pewne rzeczy, ale chodzi też o formę. O to w jakim to odbywa się terminie i w jaki sposób to zostało zrobione. Naprawdę świadka można traktować jak człowieka, a tutaj traktuje się jak intruza, jak wroga. To jest dla mnie absolutnie niedopuszczalna próba wywołania efektu mrożącego

- podsumował dr Oskar Kida.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama