Wybory do Parlamentu Europejskiego z 26 maja bieżącego roku są ważne - orzekła w uchwale Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Tym samym potwierdziły się ustalenia portalu niezalezna.pl o tym, że nie stwierdzono nieprawidłowości wpływających na wynik wyborczy.
Była premier, eurodeputowana PiS Beata Szydło, po raz drugi nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych w Parlamencie Europejskim. Za jej kandydaturą opowiedziało się 19 europosłów, przeciw było 34 parlamentarzystów. Od głosu wstrzymało się dwóch europosłów. Słów krytyki po głosowaniu nie szczędzi prof. Zdzisław Krasnodębski, który uważa, że po raz kolejny doszło do złamania reguł w europarlamencie.
- Nie ma jakiegoś "kordonu sanitarnego" wokół PiS w Parlamencie Europejskim. Jest miejsce na różnorodność, jest miejsce na zgłaszanie pozytywnych programów. Nie ma co na siłę budować pewnych konstrukcji, które na danym etapie nie wydają się potrzebne. Kiedyś PiS było w EPL, natomiast stworzyliśmy nową jakość z brytyjskimi konserwatystami, do tego przystąpili przedstawiciele szeregu innych europejskich partii politycznych i to jest ta formuła, w której doskonale udaje nam się pracować - powiedział portalowi Niezalezna.pl eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, kwestor Parlamentu Europejskiego, prof. Karol Karski. Rozmowę przeprowadziliśmy podczas konwencji programowej PiS w Katowicach, która dzisiaj się rozpoczęła.