Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Kontakty Giertycha pod lupą rzecznika dyscyplinarnego. Chodzi o siostrę zaginionego twórcy giełdy

Rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie ma wyjaśnić okoliczności kontaktu mec. Romana Giertycha z Nicole Suszek, siostrą zaginionego twórcy giełdy kryptowalut. Jak przekazał prezes NRA Przemysław Rosati, nie oznacza to automatycznego wszczęcia postępowania. Suszek twierdzi, że poseł KO chciał ją reprezentować i uzyskać od niej informacje.

O sprawie w czwartek napisała Wirtualna Polska. Sprawa została podjęta po środowej wypowiedzi Nicole Suszek dla Polsat News. „Z naszych ustaleń wynika, że wątpliwości adwokatury - na kanwie tego, co relacjonuje Nicole Suszek - budzi przede wszystkim to, że Roman Giertych miał aktywnie oferować swoje usługi adwokackie. (...) Postępowanie miałoby też wyjaśnić, czy adwokat i poseł KO miał uzyskać od niej informacje, które mogły potem zostać użyte w jego działalności jako pełnomocnika Przemysława Krala” - napisał portal.

- Według mojej wiedzy, pani rzecznik dyscyplinarna NRA, adwokat Ewa Krasowska skierowała tę sprawę do rzecznika dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie, celem wyjaśnienia

- powiedział Polskiej Agencji Prasowej Rosati.

Prezes NRA zastrzegł, że nie oznacza to od razu wszczęcia automatycznie postępowania. Dodał, że o tym, czy i kogo, należy w związku z tym przesłuchać, będzie decydował już rzecznik dyscyplinarny warszawskiej Izby.

Nicole Suszek oceniała w Polsat News, że mec. Giertych jest „osobą, której nie można ufać”. - Pan Roman Giertych w 2025 roku, około listopada, chciał reprezentować mnie w moich sprawach przeciwko panu Mańkowi, czyli Marianowi W. i Przemysławowi Kralowi - powiedziała.

- Dla mnie jest to strasznie śmieszne, ponieważ pan Giertych chciał wyciągnąć ode mnie informacje na temat pana Przemysława Krala, a dzisiaj reprezentuje pana Krala i wydaje mi się, że po prostu pan Roman Giertych ma swoje jakieś tam ukryte działania

- oceniała Suszek.

Do sprawy w czwartek na platformie X odniósł się mec. Giertch. „Pani Nicola Suszek rozmawiała ze mną w zeszłym roku. Kontakt nawiązała ze mną sama poprzez osobę reprezentującą ich rodzinę. Kontakt został nawiązany poprzez wysłanie do mnie e-maila. Rozmowa telefoniczna z panią Suszek trwała około 10 minut i podczas rozmowy poinformowałem ją, że nie będę jej reprezentował” - napisał.

- Jeszcze w tym roku pani Suszek wysłała do mnie prośbę SMS o udział w publicznej zbiórce pieniędzy na rzecz jej rodziny. Wyraźnie więc nie czuła się źle po naszej rozmowie z 2025 roku. Więcej kontaktu z nią nie miałem

- dodał.

Jak zaznaczył rozumie, że Suszek może się nie podobać, że jest on obrońcą Krala, lecz „rozmowa adwokata z jakąś osobą nie oznacza, że jest związany stanowiskiem tej osoby co do reprezentowania innych klientów”.

- Natomiast musi pani Suszek pamiętać, że warunkiem mojego reprezentowania pana Krala było, iż ujawni on całą prawdę o wszystkich okolicznościach tej sprawy. Jestem więc pewien, że w ciągu miesiąca pani Suszek mi podziękuje i przeprosi za swoje słowa

- podkreślił Giertych.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polityka