W ub. tygodniu portal goniec.pl opublikował w serwisie Youtube nagrania video przedstawiające fragmenty kilkugodzinnego przesłuchania Kaczyńskiego w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej; prezes PiS był przesłuchiwany 10 czerwca tego roku jako świadek w sprawie tzw. „dwóch wież”. Dwa tygodnie po przesłuchaniu Kaczyńskiego prokuratura umorzyła sprawę wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego.
Po publikacji video Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że prowadzi czynności związane z publikacją nagrań, które „stanowią załącznik do protokołu przesłuchania świadka”.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek, został w Polsat News zapytany, czy za wyniesieniem akt stoi Roman Giertych.
Jako prokurator generalny, nigdy nie sugeruję, że ktoś może popełnić jakieś przestępstwo, do momentu, kiedy nie wezwiemy go, nie przesłuchamy, nie postawimy zarzutów. Więc dobrze byłoby, żeby sam prokurator też powściągnął się w takich wypowiedziach
– powiedział Żurek.
Zgodził się jednocześnie z deklaracją premiera, że „nie ma świętych krów”. Dodał, że nie rozmawiał jeszcze z szefem rządu o tej sprawie.
Żurek ocenił też, że w prokuraturze jest nadal bardzo wielu ludzi b. ministra Zbigniewa Ziobry i że dochodzi do „celowych przecieków, które mają albo osłabić działania prokuratorów, albo wręcz zniszczyć śledztwa, które są w zarodku i są rozwojowe”. Dodał, że jeśli jest ewidentny przeciek ze środka prokuratury, to wówczas wszczynane jest postępowanie karne.