W miniony weekend w dwóch ośrodkach związanych z produkcją bezzałogowców wybuchły pożary.
Pierwsze informacje dotyczyły gaszenia ognia w hali produkcyjno-magazynowej w Lublinie. Firma JFG Composites to zakład produkujący elementy do budowy obiektów latających.
Po kilku godzinach media obiegła informacja o pożarze w zakładzie Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej produkującym systemy bezzałogowe.
Nadal nie wiedzą?
Kilka dni po tych wydarzeniach Donald Tusk zabrał głos podczas posiedzenia rządu.
Jeśli chodzi o pożary w dwóch zakładach - w Lublinie i w Skarżysku-Kamiennej - to w przypadku Skarżyska-Kamiennej nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu. W przypadku Lublina nie mamy tego typu dowodów, ale nie można wykluczyć, biorąc pod uwagę także charakter produkcji, że tam również doszło do celowego podpalenia
- przekazał szef rządu.
Wychodzi sobie premier polskiego rzadu na posiedzenie rządu i jak gdyby nigdy nic informuje:
— Max Hübner (@HubnerrMax) September 2, 2026
"W Skarżysku-Kamiennej był sabotaż.
W Lublinie NIE WIEMY".
A sprawców dotąd nie złapano, podobnie jak po wysadzeniu torów w 2025 roku.
Ludzie kochani, kto nami rządzi xDDDDDDDDDDDD pic.twitter.com/TGCeiGFciT
Ta wypowiedź premiera wzbudziła duże emocje w sieci. Od razu pojawiły się komentarze, że nadal nie złapano sprawców próby wysadzenia torów na Lubelszyźnie. Podobnie wyglądała sytuacja po masowych wlocie dronów do Polski, a także wyjaśnianie innych przypadków związanych z działaniami sabotażowymi na terenie naszego kraju, jak choćby ogromny pożar Hali Marywilskiej.