Podczas posiedzenia komisji przewodniczący Paweł Śliz zwrócił się do przedstawicieli klubów parlamentarnych o prezentację kandydatów zgłoszonych do Krajowej Rady Sądownictwa. Gdy głos zabrał poseł PiS Sebastian Kaleta, Śliz wyłączył mu mikrofon, gdyż sposób prezentacji nie przypadł mu do gustu.
Kaleta pytał, jaka jest podstawa prawna określająca sposób prezentowania kandydatur.
– Proszę mi wskazać podstawę prawną, która wskazuje, jaka jest przewidziana forma prezentacji kandydata
– mówił poseł PiS.
Paweł Śliz odpowiadał, że wypowiedź powinna dotyczyć wyłącznie zgłoszonego przez klub kandydata, sędziego Łukasza Piebiaka.
– Nie może pan opowiadać o błękitnych migdałach. Nie może pan opowiadać o wszystkim
– mówił przewodniczący komisji. - A ja opowiadam o błękitnych migdałach? - pytał Kaleta.
W dalszej części wymiany zdań atmosfera stawała się coraz bardziej napięta.
– Proszę przestań gadać – rzucił w pewnym momencie Paweł Śliz.
Poseł PiS odpowiadał, że jego wypowiedź dotyczy przedmiotu obrad. Śliz kilkukrotnie przerywał mu, apelując o „mówienie do rzeczy” i prezentację kandydatury.
W trakcie dyskusji przewodniczący komisji zwrócił się również do polityka PiS słowami:
– Niech się pan tak nie podnieca.
Gdy spór nie ustawał, Paweł Śliz stwierdził, że „posłowie PiS-u muszą ochłonąć trochę”, po czym zapowiedział przejście do prezentacji kandydatów zgłoszonych przez Koalicję Obywatelską.
Ostatecznie Sebastianowi Kalecie udało się wygłosić trzyminutową prezentację kandydata PiS na członka Krajowej Rady Sądownictwa, a kandydatura sędziego Łukasza Piebiaka została przyjęta. Listę 15 sędziów przyjęto bez dyskusji, choć wnioskowali o nią posłowie PiS.