Antysędziowie TK dalej orzekają w sądach powszechnych
W czwartek 9 kwietnia w Sejmie odbyło się dziś wydarzenie zorganizowane przez marszałka Włodzimierza Czarzastego, podczas którego osoby wybrane przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyli przysięgę "wobec prezydenta RP", którego jednak w Sejmie nie było.
Sędziowie uzurpatorzy zanieśli akty pseudoślubowania do Kancelarii Prezydenta, a następnie udali się do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Największe kontrowersje budzi postępowanie Krystiana Markiewicza oraz Anny Korwin-Piotrowskiej. Pomimo tego, iż zostali oni wybrani przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w dalszym ciągu pozostają sędziami sądów powszechnych. Markiewiczcz dalej jest sędzią Sądu Okręgowego w Katowicach, zaś Korwin-Piotrowska - Sądu Okręgowego w Opolu.
Myrcha o antysędziach TK orzekających w sądach powszechnych: "Nie mam wiedzy"
O sytuację tych dwóch osób został dziś zapytany Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości, a zarazem doktor nauk prawnych. Warto dodać, że promotorem jego pracy doktorskiej był Marek Chmaj.
Dlaczego dwójka z tych sędziów nie zrzekła się urzędów jeśli chodzi o sądy powszechne?
– brzmiało pytanie.
Myrcha odparł: "A nie mam wiedzy dlaczego i w którym momencie deklarują. Wydaje mi się, że łączą to z momentem formalnego objęcia czy faktycznego obowiązków. Wydaje mi się, że łączą to z momentem objęcia faktycznych obowiązków w Trybunale".
Nie powinni zrobić tego wcześniej?
– dopytywał dziennikarz.
"Powiem tak. To nie jest trochę pytanie do mnie oczywiście. W moim odczuciu jest to taki moment, kiedy trzeba jakby przesądzać" - odparł Myrcha.
Prowadzący znów zapytał: "Czyli powinni to zrobić, powinni się zrzec czy nie wcześniej, tych urzędów, funkcji pełnionych w sądach powszechnych, przed objęciem funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego?".
Znaczy jeżeli to jest ten moment, to wydaje mi się, że można to robić
– powiedział Mrycha.