Śledztwo w sprawie „dwóch wież”, gdzie rzekomym pokrzywdzonym jest austriacki biznesmen Gerald Birgfellner reprezentowany przez Romana Giertycha i Jacka Dubois, zostało wszczęte przez warszawską prokuraturę okręgową w lutym ub.r., choć wcześniej w 2019 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
W środę Prokuraturze Okręgowej w Warszawie odbyło się przesłuchanie prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Trwało ono 9 godzin - zaczęło się o godzinie 10. Giertych buńczucznie zapowiadał je wcześniej na portalu X. Nie wytrzymał jednak do końca czynności. Później żalił się, że prokurator uchylała 80 procent jego pytań i zamierza złożyć wniosek o jej wyłączenie.
Jak informowaliśmy na portalu Niezalezna.pl, Giertych zadawał pytania niezwiązane ze sprawę, dlatego większość z nich została uchylona.
W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o decyzji w związku z wnioskiem polityka KO.
Prokurator Okręgowy w Warszawie po zapoznaniu się z materiałami sprawy, nie uwzględnił wniosku pełnomocnika pokrzywdzonego – adw. Romana Giertycha z 10 czerwca 2026 r., o wyłączenie prokuratora referenta od prowadzenia sprawy tzw. "dwóch wież".
— Prokuratura Okręgowa w Warszawie (@Prok_Okreg_Wawa) June 15, 2026
Sprawa tzw. "dwóch wież" wywołana została publikacjami "Gazety Wyborczej" ze stycznia 2019 r. Opisywały one negocjacje prowadzone między prezesem PiS, Jarosławem Kaczyńskim, a austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem odnośnie budowy dwóch wieżowców na działce należącej do spółki "Srebrna" w Warszawie. Transakcja nie doszła jednak do skutku.