Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Atak na Republikę - jest głos z Kancelarii Prezydenta. "Sytuacja niedopuszczalna i zagrażająca demokracji"

- Jest to sytuacja niedopuszczalna i zagrażająca stanowi demokracji w Polsce, kiedy największa telewizja informacyjna w Polsce ulega tego typu działaniom ze strony służb podległych rządowi, którego ta telewizja oczywiście często i słusznie krytykuje - powiedział Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta odnosząc się do skoordynowanej akcji wymierzonej w TV Republika.

Autor:

Atak na TV Republika

W ostatnim czasie w dziennikarzy TV Republika uderzyła seria fałszywych alarmów, skutkujących interwencjami policji, straży pożarnej i pogotowia. Funkcjonariusze pojawili się także w domu prezesa stacji, Tomasza Sakiewicza, gdzie zakuli w kajdanki jego asystentkę. Policja przekazała, że zatrzymano 53-letniego mężczyznę podejrzewanego o wywoływanie alarmów, jednak został on zwolniony, ponieważ ustalono, że jego dane zostały skradzione, a on sam jest kolejną osobą poszkodowaną w tej sprawie. Dwaj youtuberzy twierdzą bowiem, że ich dane od dłuższego czasu są wykorzystywane do zgłaszania fałszywych alarmów.

Do tych wydarzeń odniósł się dziś Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”  

Jest to sytuacja niedopuszczalna i zagrażająca stanowi demokracji w Polsce, kiedy największa telewizja informacyjna w Polsce ulega tego typu działaniom ze strony służb podległych rządowi, którego ta telewizja oczywiście często i słusznie krytykuje, więc należy na to spoglądać także przez pryzmat chęci mitygowania działalności tejże redakcji, zagrożenia wolności słowa. To, jak się zachowywali ci policjanci tak traktowali Bogu ducha winną kobietę, zakuwając ją w kajdanki, jest rzeczywiście skandalem

– powiedział.

W jego opinii "jeszcze większym skandalem jest brak odpowiednich wniosków wyciągniętych z tej sytuacji". Wskazał, iż "pan minister Kierwiński powinien wytłumaczyć opinii publicznej w całości, co się tam wydarzyło, jak wyglądały te sygnały, jak wyglądały te nagrania, nie zrzucać tego na podległych sobie urzędników czy policjantów, tylko przyjąć to jako własną odpowiedzialność natury politycznej, bo rzeczywiście to już kolejny raz, kiedy Telewizja Republika jest w jakimś sensie postponowana przez rządzących.

To jest również efektem pewnej atmosfery, którą tworzy się wokół niezależnych mediów, nie nazywając na przykład dziennikarzy telewizji Republika dziennikarzami, tylko że to są rzekomo pracownicy, prawda, telewizji, tworząc bardzo brzydką atmosferę wokół tejże redakcji. Panu prezydentowi to się bardzo, bardzo nie podoba, także jako strażnikowi Konstytucji, a w Konstytucji są zawarte podstawowe prawa i wolności, także i wolność słowa i wyrażania opinii. Jeżeli rząd tego nie rozumie, to znaczy, że nie rozumie podstawowych zasad demokracji i rządów prawa

– podsumował.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polityka