PAŻP do reformy
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, dbająca o bezpieczeństwo nieba nad naszym krajem, wymaga jak najszybszej reformy. Od lat jak w soczewce skupia w sobie wszystkie elementarne składowe układu.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, dbająca o bezpieczeństwo nieba nad naszym krajem, wymaga jak najszybszej reformy. Od lat jak w soczewce skupia w sobie wszystkie elementarne składowe układu.
Niezależni dziennikarze już zabrali się do roboty, by uzasadnić całą wstecz. Na portalu Frondy mogliśmy przeczytać zachwyty Pawła Chmielewskiego nad sukcesem sondażowym prezydenta osiągniętym dzięki zawetowaniu ustaw sądowych. Okazuje się, że najważniejszym celem jest, by „swój” został wybrany na drugą kadencję. Dla tego szczęścia trzeba przełknąć poświęcenie reformy sądownictwa. No nie tylko, bo też „ekspozycja niezgody z MON” sondażom posłużyła.
„Dzisiaj niesprawiedliwość i bezprawie dotyka was, jutro może dotknąć dosłownie każdego obywatela” – mówił Michał Kamiński. Polityk Unii Europejskich Demokratów (dawna UD) nie bronił w ten sposób prostego człowieka, ale ubeka.
Polska koncepcja Trójmorza jest konstrukcją in statu nascendi (w stanie powstawania). Jej kształt nie jest wciąż sprecyzowany. Dynamiczna natura polityki sprawi zresztą zapewne, że nigdy nie osiągnie ona stanu ostatecznego. By żyć, rozwijać się i funkcjonować, będzie musiała nieustannie podlegać ewolucji dostosowującej ją do pojawiających się wyzwań.
Pięć osób – trzech ukraińskich politologów, działacz społeczny i dziennikarz – zginęło w wypadku samochodowym w obwodzie rówieńskim na Ukrainie. Wszyscy wracali z Warszawy, gdzie wzięli udział w konferencji poświęconej współpracy państw Międzymorza w warunkach wojny hybrydowej.
Gdy na przełomie lat 2014 i 2015 polskie górnictwo przechodziło bardzo trudne chwile, wiele mądrych głów jednym tchem wymieniało kopalnie, które należy jak najszybciej zamknąć. Zamykanie nierentownych kopalń miało być jedyną receptą na straty, które przynosiło polskie górnictwo.
Pilotażowy program Ministerstwa Obrony Narodowej dla szkół ponadgimnazjalnych – nazwę go umownie: „W każdym powiecie szkoła z klasą wojskową” – to doskonały pomysł na wyłuskanie młodzieży mającej predyspozycje do wojaczki.
W tym roku Forum Ekonomiczne w Krynicy pod względem ceremoniału i oprawy było zdecydowanie skromniejsze niż wcześniej, za to o wiele lepiej zorganizowane. Wszechstronnie pokazało siłę polskiej gospodarki, polskiego przemysłu, rolnictwa.
Ponoć jest tylko jedna gorsza rzecz od młodego pesymisty. Stary optymista. Mimo to przed posiedzeniem Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Puszczy Białowieskiej trudno mi być dobrej myśli. Spodziewam się, że urzędnicy europejscy nie zmarnują okazji, aby uderzyć w Polskę i rząd premier Beaty Szydło.
Pierwsza Solidarność staje się wydarzeniem coraz odleglejszym w czasie i coraz bardziej nieoczywistym kulturowo. Nie tylko upływ kolejnych dekad, ale głębokie przemiany polskiego życia sprawiają, że pamięć o solidarnościowym fenomenie staje się coraz większym wyzwaniem.
Emmanuel Macron twierdzi, że „Polska się izoluje” i robi wszystko, by nam to wyperswadować i skłonić do przystąpienia do programu relokacji „uchodźców”. Słabą stroną jego wywodów jest brak argumentów rzeczowych. To jednak nie dziwi, bo cóż takiego mógłby powiedzieć na zachętę?
Mariusz Kamiński, minister koordynator ds. służb specjalnych, powinien przyjrzeć się roli, jaką za rządów PO-PSL odegrała Agencja Wywiadu w Central Europe Energy Partners. Stowarzyszenie to miało lobbować w UE na rzecz polskich interesów energetycznych.
Nagroda Człowieka Roku Forum Ekonomicznego w Krynicy to kolejna dobra ocena pracy premier Beaty Szydło w ostatnich dniach. Pierwszą przyniósł ranking zaufania do polityków opublikowany przez CBOS.
Po napisaniu tytułowej trawestacji Wergiliuszowej strofy naszło mnie zwątpienie – czy nie jest zbyt mocna na otwarcie? Zamknąłem oczy, myślami „zobaczyłem” twarz Frau Bundeskanzlerin i rozterka uleciała natychmiast – nie, nie jest zbyt mocna. I żeby nie było niejasności – nie sama fizis pani Merkel budzi we mnie mieszane uczucia, bo jest ona bez znaczenia.
Każda epoka ma swoje szaleństwa. Niektóre bywają przerażająco krwawe, inne śmieszne, budzące co najwyżej politowanie. Nie wiem, jak zostanie zakwalifikowane to, co obecnie wyrabia Unia Europejska. Myślę, że są tu historyczne analogie. Kiedy słyszę, jak chcą nas uczyć tolerancji i praworządności, przypominają mi się sceny z „Krzyżaków”, kiedy to jeden z europejskich gości zakonu chciał szukać w Polsce Saracenów.
Spadająca popularność prezydenta Francji spowodowała, że Emmanuel Macron dokonał pewnych roszad w ekipie odpowiadającej za komunikację społeczną. Nowym rzecznikiem Pałacu Elizejskiego został Bruno Roger-Petit, niemal fanatyczny wróg Kościoła katolickiego, zwolennik „postępu” i wielokulturowości. Prezydenckie zaplecze mówi nawet więcej o „wartościach” preferowanych przez Macrona niż składane przez niego deklaracje.
Zbliżające się rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe „Zapad ‘17” śmieszą, tumanią, przestraszają od dawna. Jednak naprawdę śmieszno i straszno zrobiło się, gdy rosyjscy i białoruscy oficerowie ogłosili kilka dni temu scenariusz manewrów.
Bardzo cieszy, że premier Beata Szydło została laureatem Nagrody Człowieka Roku na Forum Ekonomicznym w Krynicy. To wyraźny sygnał, jak społeczność ludzi budujących polską gospodarkę odbiera ten rząd i jego działania.