Towarzyszyło mu ogromne zainteresowanie mediów zarówno polskich, jak i zagranicznych. A to, że tuż przed jego rozpoczęciem agencja ratingowa Moody’s podwyższyła prognozę wzrostu PKB Polski, było dodatkowym sukcesem rządu. Okazuje się, że bez przepychu, skromnie, ale rozumnie i – co najważniejsze – rzeczowo można prezentować najlepsze strony naszej gospodarki i jej potencjał. Może to wskazówka dla całego rządu, jak tworzyć przekaz w relacjach społecznych. Nie chodzi o to, żeby był przepych, nie chodzi o to, żeby uprawiać propagandę sukcesu, ale o to, żeby uczciwie pochwalić się tym, co naprawdę się udało. A udało się bardzo dużo. Mamy jednocześnie wyraźny wzrost poziomu życia, odczuwalny dla zwykłych obywateli, spadek bezrobocia i wzrost PKB. A to wszystko przy ustabilizowanym budżecie. Bardzo rzadko się to jakiemuś rządowi udaje i słusznie wicepremier Mateusz Morawiecki stwierdził, że jest powodem zazdrości innych rządów.
Świadectwo polskich możliwości
W tym roku Forum Ekonomiczne w Krynicy pod względem ceremoniału i oprawy było zdecydowanie skromniejsze niż wcześniej, za to o wiele lepiej zorganizowane. Wszechstronnie pokazało siłę polskiej gospodarki, polskiego przemysłu, rolnictwa.