Przyjaźń, która buduje
Jak to możliwe, że bez żadnego wsparcia finansowego, bez obietnic gwarantujących przywileje, od 13 lat istnieje ruch społeczny, w którym działają tysiące ludzi z wielkim oddaniem budujących społeczeństwo obywatelskie?
Jak to możliwe, że bez żadnego wsparcia finansowego, bez obietnic gwarantujących przywileje, od 13 lat istnieje ruch społeczny, w którym działają tysiące ludzi z wielkim oddaniem budujących społeczeństwo obywatelskie?
Uderz w stół, nożyce się odezwą – wielkie poruszenie postkomuny wywołało przyjęcie przez rząd projektu umożliwiającego degradację ze stopni oficerskich przywódców PRL służących Moskwie.
Kraje Europy Północnej podjęły inicjatywę zarysowania własnej koncepcji Unii Europejskiej. Holandia, Szwecja, Dania, Finlandia, Irlandia i kraje bałtyckie zgodnie sprzeciwiają się pomysłom zacieśnienia integracji autorstwa Emmanuela Macrona. Nie podoba się im też skupienie integracji wokół strefy euro i tworzenie oddzielnego budżetu dla krajów ze wspólną walutą.
Wieczorne spotkanie na dzielnicy. Twarz skądś kojarzę. Mój rówieśnik, syn milicjanta. Rozmowa o życiu, gość mówi, że jego dorosłe dzieci tłumaczą, iż powinien założyć firmę, a on nie chce. Żarty o upadku Jeżyc, że teraz łatwiej tu dostać hummus niż w mordę. On ostatnio zrezygnował z internetu, bo uważa, że zmienia duszę.
Pojawiają się niekiedy i po prawej stronie głosy, że w sporach z Komisją Europejską najważniejsze jest ułożenie sobie przez Polskę relacji z Berlinem. Że trzeba przekonywać Angelę Merkel, bo reszta państw członkowskich zachowa się tak, jak chce Berlin. Na dowód przytacza się głosowanie nad wyborem Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej – wbrew sprzeciwowi polskiego rządu nominat Berlina otrzymał milczące poparcie wszystkich pozostałych. Ten sposób myślenia to spuścizna mentalności lokaja, która cechuje PO.
Jak poinformował nas telewizyjny program „Alarm”, prominentni przedstawiciele świata mediów Trzeciej RP mają związki z warszawskimi lokalami, które w przeszłości należały do miasta i z których wyrzucani byli lokatorzy. Albo też dokonywali transakcji z ludźmi, którzy w związku z warszawską reprywatyzacją siedzą w tej chwili w aresztach.
Uczynienie z ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców głównego punktu zagłady Kresów jest fałszowaniem historii, a nie przywracaniem prawdy.
Spodziewam się jasnych gromów z wielkiego prawicowego nieba, ale i tak napiszę, że nie widziałem nic bulwersującego w „sztuce”, która trafiła do ramówki TVN. Główny powód jest taki, że wytrzymałem 5 minut w „Fabryce patriotów”.
Krzywa spadku urodzeń w Polsce na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat jest zapowiedzią znikania nas jako narodu.
W czwartek w rodzinnym Gdańsku miałem okazję zaprezentować drugą część książki „Inka. Pamięć i tożsamość”. Spotkanie odbyło się w miłej atmosferze w Muzeum II Wojny Światowej. Gospodarz tego miejsca, dyrektor Karol Nawrocki, sam od lat jest zaangażowany w promocję historii tej młodej dziewczyny. Współorganizował m.in. uroczystości pogrzebowe „Inki” i „Zagończyka”, był członkiem komitetu, który doprowadził do odsłonięcia pomnika „Inki” na gdańskiej Oruni na placu przy kościele Salezjanów. Jako naczelnik pionu edukacyjnego gdańskiego IPN‑u współorganizował też wiele różnorakich inicjatyw przybliżających mieszkańcom Gdańska, młodzieży pomorskie dzieje brygady mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.
Okazało się, że Platforma Obywatelska i Nowoczesna występują z polsko-izraelskiej grupy poselskiej. Jak można było się domyślać, szerzenie wiedzy o bohaterstwie Sprawiedliwych oraz walka z oskarżeniami Polski o zorganizowanie Holocaustu to dla nich za dużo.
Piszę ze stolicy Słowacji, gdzie przebywam ze specjalną misją europarlamentu w związku z zamordowaniem dziennikarza badającego korupcję w obozie władzy. W XXI w. takie rzeczy nie zdarzają się w Europie – poza Rosją. Jednak w ostatnich kilku miesiącach miały miejsce w dwóch krajach rządzonych przez lewicę – na Słowacji i Malcie.
Okazuje się, że wystarczy pomachać biało-czerwoną flagą albo pokrzyczeć w zaprzyjaźnionych mediach, by wytupać sobie dowolne rozwiązania legislacyjne. Jak niesie wieść gminna, projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który zawiera m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, trafił do sejmowej komisji, gdzie może utknąć lub przepaść całkowicie. Cóż, nie pierwszy raz okazuje się, że nie tylko ryby nie mają głosu.
Coraz więcej słów krytyki spada na Służbę Ochrony Państwa. Miała zastąpić Biuro Ochrony Rządu i skutecznie zadbać o bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie. Tymczasem za zmianą nazwy nie poszły duże reformy. Wielu dawnych funkcjonariuszy BOR o niejasnych powiązaniach nadal znajduje się w grupach ochronnych najważniejszych urzędników. To nie wróży nic dobrego.
Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson niedwuznacznie sugeruje, że za tajemniczym zatruciem byłego rosyjskiego szpiega mieszkającego na Wyspach Siergieja Skripala i jego córki stoją służby Putina. Johnson zagroził, że jeżeli to się potwierdzi, Wielka Brytania odpowie krokami odwetowymi, głównie zaostrzeniem sankcji wobec Federacji Rosyjskiej. Wiele wskazuje na to, że za śmiercią Skripala stoją rzeczywiście Rosjanie i że państwo Putina znowu objawiło się jako bandyckie.
Przez dwa miesiące szukała go cała Polska. Plakaty z jego wizerunkiem pojawiły się nie tylko w Krakowie. Zagadka zniknięcia Piotra Kijanki została rozwiązana. Mężczyznę 5 marca wyłowiono z Wisły przy stopniu wodnym Dąbie.
Polska tradycja od wieków lubuje się w rocznicach. Cześć oraz pamięć dawnych walk i osiągnięć często ginie pod stosami wieńców składanych pod pomnikami i w miejscach zdarzeń. Okolicznościowe przemówienia żyją tylko chwilę. Stosy książek zostają, ale czasem jest ich tak wiele, że wygodniej byłoby zrobić z nich podstawkę pod łóżko, niż wynieść z ich lektury trwałe refleksje.
Niezależny Dziennik Polityczny, czyli witryna redagowana przez rosyjskie służby dla polskich prawicowych gownojedow, prowadzi regularnie kampanię antyamerykańską, której celem jest m.in. wywołanie buntu przeciwko istnieniu baz NATO w Polsce. Oto przykład, jak produkuje się newsy.