Doprawdy, coraz trudniej zrozumieć, po co im to. Zastraszanie, zabijanie, atakowanie, wojny informacyjne, potrząsanie atomówkami – już od dawna nie przynosi im to korzyści. Sankcje nałożone na Rosję po agresji na Ukrainę i agresywnych próbach wpływania na politykę w krajach zachodnich dobijają i tak już słabnącą gospodarkę. Ostatni pakiet sankcji amerykańskich zaczął dobijać samych rosyjskich oligarchów i czynowników reżimu. Dzisiejsza Rosja ma fatalną opinię na świecie, gorszą nawet, niż miał Związek Sowiecki, z tego powodu, że jest bardziej nieprzewidywalna. A jednak brnie w to wszystko. Jest niczym skorpion z anegdoty, który śmiertelnie ukąsił żabę, która niosła go przez rzekę – bo taką ma naturę.
Kompulsja rosyjskiego skorpiona
Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson niedwuznacznie sugeruje, że za tajemniczym zatruciem byłego rosyjskiego szpiega mieszkającego na Wyspach Siergieja Skripala i jego córki stoją służby Putina. Johnson zagroził, że jeżeli to się potwierdzi, Wielka Brytania odpowie krokami odwetowymi, głównie zaostrzeniem sankcji wobec Federacji Rosyjskiej. Wiele wskazuje na to, że za śmiercią Skripala stoją rzeczywiście Rosjanie i że państwo Putina znowu objawiło się jako bandyckie.