Wczoraj, w piątek, odbyły się na Słowacji największe w historii tego młodego państwa demonstracje. Zwraca uwagę olbrzymi udział ludzi młodych, szczególnie studentów – rektorzy uczelni w tym dniu ogłosili dzień wolny.
Narasta konflikt między prawicowym prezydentem Andrejem Kiską a socjalistycznym premierem Robertem Fico. Prokuratura postawiła poważne zarzuty ministrowi spraw wewnętrznych (!) o blokowanie śledztw antykorupcyjnych.
Naszemu południowemu sąsiadowi życzymy jak najlepiej, bo to ważny kraj i Grupy Wyszehradzkiej, i UE – istotny partner Polski, choćby w sprawie polityki imigracyjnej czy budżetu Unii. Nie ingerujemy w wewnętrzne sprawy Bratysławy. Szkoda, że – jak słyszymy – czyni to, podobnie jak w wypadku Węgier (i Polski?) George Soros. Braciom Słowakom życzymy stabilizacji, a także tego, aby zawsze triumfowały tam prawo i sprawiedliwość.