Meandry polityki
Deklaracja premierów Polski i Izraela dotycząca historii obu narodów zapewne przejdzie do historii polskiej dyplomacji. Jednak już szczegóły negocjacji są znane niewielu osobom. Pozwala to snuć różne teorie i atakować rząd.
Deklaracja premierów Polski i Izraela dotycząca historii obu narodów zapewne przejdzie do historii polskiej dyplomacji. Jednak już szczegóły negocjacji są znane niewielu osobom. Pozwala to snuć różne teorie i atakować rząd.
Zatory płatnicze to zmora polskich przedsiębiorców. Według ostatniego badania BIG InfoMonitor ponad połowa firm w naszym kraju (52 proc.) skarży się na opóźnienia w zapłacie za dostarczone towary lub usługi. W tej samej analizie niepokoi także statystyka pokazująca, że coraz więcej przedsiębiorstw przyznaje się do tego, że same są źródłem powstania zatorów (27 proc. wobec 24 w poprzednim badaniu).
Władek Pogoda był artystą integralnym. Skrzypce, śpiew nie były jego zawodem, a dźwięki nie były dodatkiem do codzienności.
Niektórzy zrozpaczeni polscy kibice pytają: jak to możliwe, że Polska ma 37 mln mieszkańców i gorszych piłkarzy niż Chorwacja, która ma 4 mln? To uproszczenie, bo różnie bywało w poprzednich latach. Jednak rzeczywiście sportowców mają świetnych. Nie tylko w piłce nożnej, ale i np. piłce ręcznej czy koszykówce. To dotyczy całych Bałkanów i każe się zastanowić, co tak naprawdę decyduje o sukcesie.
Suwerenna polityka Polski w sprawie relokacji imigrantów i polityki azylowej została obroniona. Na unijnym szczycie dzięki postawie Polski i krajów z grupy V4 doszło do ustaleń wprowadzających zasadę dobrowolności – rząd osiągnął więc to, co od dawna postulował. Także zmiany systemu azylowego będą wymagały jednomyślnej zgody państw członkowskich. Nie jest prawdą, co podały niemieckie gazety, że pojawiły się jakieś nowe ustalenia w sprawie przyjmowania imigrantów przez Polskę.
„To jest ostatni bastion niezależności sądownictwa w Polsce” – powiedział o Sądzie Najwyższym Michał Boni, tajny współpracownik SB o pseudonimie Znak, w Parlamencie Europejskim. Ze średniej wieku sędziów SN wynika, że statystyczny sędzia zaczynał pracę dokładnie… w stanie wojennym. Czyli Boni chce nam powiedzieć, że bastion niezależności wykuwał się w czasie, gdy na ulicach jeździły czołgi, strzelano do górników w kopalni Wujek, a zatrzymanych oddawano owym sędziom, żeby ich wsadzili do więzienia.
„Nie ma porozumienia z Polską, bo Warszawa nie zrobiła żadnych ustępstw, które mogą spowodować wycofanie procedury artykułu 7” – miał powiedzieć Frans Timmermans podczas spotkania unijnych komisarzy po powrocie z Warszawy. W związku z tym inny wiceprzewodniczący Komisji Valdis Dombrovskis poinformował, że „następnym krokiem jest posiedzenie rady, gdzie Komisja Europejska powtórzy swoje stanowisko przedstawione w swojej propozycji z grudnia”.
Mamy oto sędziego, który jako przedstawiciel najważniejszej sędziowskiej instytucji aktywnie walczył i walczy z jedną opcją polityczną.
Banałem jest stwierdzenie, że nikt tak nie pracuje na zniechęcenie Polaków do Unii Europejskiej jak sama UE. Banał niekonieczne koresponduje z prawdą i w tym przypadku mamy dość ciekawą korelację, odłożoną w czasie. W tej chwili Polacy wcale nie są zrażeni do „europejskości", niestety jest dokładnie odwrotnie.
Z „Gazetą Wyborczą” jest jak z neonazistami czy neostalinistami. Niemniej nadal to, co sobą reprezentują, jest tak obrzydliwe i podłe, że nie powinniśmy tego bagatelizować. Co więcej, zaistniała pewna zbieżność między „GW” a wielbicielami Adolfa – i o tym będzie ten felieton. Neonaziole w większości zmądrzały. Minęły czasy ostentacyjnego wielbienia nazizmu. Zamiast tego zaczęło się niuansowanie. Że ten nazizm może nie był zbyt fajny, ale bez przesady.
Arnold Toynbee opisywał fazę załamania się cywilizacji jako połączenie trzech zjawisk: braku twórczej siły w duszach mniejszości, która dotąd cywilizację budowała, odmowy ze strony większości podążania za elitami i ich kontestowania oraz utraty społecznej jedności w społeczeństwie. Po załamaniu następują jeszcze dwie fazy: dezintegracja i rozkład zakończony najazdami i wędrówką ludów – Völkerwanderung.
Premier Jarosław Kaczyński w programie „Sygnały dnia” określił wspólną deklarację premierów Polski i Izraela jako przełomowy sukces polegający „na przyznaniu Polsce racji w opowieści o II wojnie światowej”. Podobnie oceniła deklarację i jej treść prasa izraelska: „Polska wygrała bitwę o narrację”. I trudno tym opiniom zaprzeczyć.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński powinien surowo ukarać policjantów z Biura Spraw Wewnętrznych KGP, którzy brali udział w operacji wymierzonej w Andrzeja Krajewskiego, byłego już dziś wiceszefa warszawskiej policji. Niedawno prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące rzekomych molestowania i lobbingu, jakich miał się dopuścić.
Za sprawą Danii mamy kolejny zwrot akcji ws. Nord Streamu 2. Premier Lars Løkke Rasmussen oświadczył, że jest gotowy zablokować gazociąg „ze względów bezpieczeństwa i polityki zagranicznej”. Ma takie prawne możliwości, ponieważ w zeszłym roku parlament uchwalił ustawę pozwalającą mu nie wpuścić tej inwestycji na duńskie wody.
Warto być konsekwentnym w polityce międzynarodowej – tak można by spuentować działania obozu Prawa i Sprawiedliwości w kontekście polityki imigracyjnej. Przed kilkoma laty linię wytyczył Jarosław Kaczyński i okazała się ona nie tylko moralnie słuszna, ale i politycznie skuteczna. Tak jednoznaczne powiedzenie „nie” imigrantom spoza Europy, w większości muzułmanom, dało impuls nie tylko dla naszych najbliższych sąsiadów z Grupy Wyszehradzkiej, ale i dla wielu środowisk politycznych w Europie Zachodniej, w tym w tej chwili także dla dwóch rządów – w Wiedniu i Rzymie.
Polsko-Hiszpańskie Forum Parlamentarne w Santiago de Compostela pokazało, że wraz z powstaniem lewicowego gabinetu Pedro Sáncheza nie wszystko w hiszpańskiej polityce się zmieniło. Nasze kraje łączą silne więzi kulturowe – delegaci podkreślali dziedzictwo św. Jana Pawła II i św. Jakuba, wspólne doświadczenie życia na kresach cywilizacji łacińskiej.
Bez mała od dwóch lat dzięki decyzji prezesa Przemysława Bolechowskiego w każdy poniedziałek na antenie Radia Kraków można posłuchać godzinnej audycji „Radiowy Klub Gazety Polskiej”. Program spotkał się z przychylnym przyjęciem ze strony krakowian, a dzięki transmisji przez internet może być słuchany na całym świecie. Stałym bywalcem audycji jest red. Tomasz Sakiewicz, a do studia zapraszane są znane osoby, których opinie chcą poznać radiosłuchacze.
Zniszczenie wizerunku Polski i Polaków, do którego doszło pod rządami postkomuny, trzeba żmudnie naprawiać. Temu miała służyć lutowa ustawa o IPN z zapisami o odpowiedzialności karnej za kłamstwa o współudziale Polski w zbrodniach niemieckich. Zostały one jednak zinterpretowane mylnie jako walka z wolnością słowa i badań naukowych. Dlatego usunięto je, zostawiając te, które pozwalają walczyć z kłamcami na drodze cywilnej.