Jeśli dziś austriacki premier mówi o „osi sprzeciwu” wobec bezsensownego zapraszania imigrantów do Europy, to dlatego że od trzech lat nad Wisłą istnieje rząd, który skutecznie płynął pod prąd bezmyślności unijnego establishmentu. Zakończony wczoraj nad ranem szczyt Unii zaowocował pełnym zwycięstwem Polski i naszych najbliższych sąsiadów. Europa będzie pomagać tam, gdzie rodzą się problemy, które skutkują emigracją na Stary Kontynent. Relokacja imigrantów będzie całkowicie dobrowolna: jeśli któryś kraj chce przyjąć, to przyjmie. Polska na pewno tego nie uczyni, bo byłoby to sprzeczne z wolą Polaków.