Przybył Tusk z paciorkami
Stało się. Jednak mesjasz przybył z brukselskich, rajskich łąk i gotów jest walczyć o Polskę. Samym pojawieniem się udowodnił, że przynajmniej w jednym PO ma rację. Faktycznie, nie jesteśmy normalnym państwem.
Stało się. Jednak mesjasz przybył z brukselskich, rajskich łąk i gotów jest walczyć o Polskę. Samym pojawieniem się udowodnił, że przynajmniej w jednym PO ma rację. Faktycznie, nie jesteśmy normalnym państwem.
Pamiętam, jak w 2012 r. organizowaliśmy pierwszy wyjazd Polaków na Węgry. W sumie do Budapesztu dotarło ok. 10 tys. osób – pociągiem, dziesiątkami autokarów, setkami samochodów osobowych.
Dzisiaj w Sulejowie rozpoczyna się XVI Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Ze względu na panującą pandemię musieliśmy czekać dwa lata, żeby ponownie się spotkać. Wszyscy czekaliśmy na to z utęsknieniem, bo przecież zjazdy od lat są wielkim świętem środowiska Strefy Wolnego Słowa, stały się tradycją, którą co rok kontynuujemy.
Garść cytatów źródłowych: „suwerenami w Europie są i pozostaną narody europejskie”. Ich „współpraca (...) powinna opierać się na tradycji, na szacunku do kultury i historii państw europejskich, na poszanowaniu judeochrześcijańskiego dziedzictwa Europy i łączących nasze narody wspólnych wartości, a nie na ich destrukcji”.
Porażki przeważnie bywają cenniejszymi lekcjami niż wygrane. Wie o tym dobrze Jarosław Kaczyński. Najpierw przeżył on serię porażek w latach 90., potem serię porażek po 2007 r.
Pamiętają Państwo, jak niedawno Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki prezentowali program Polski Ład? To było raptem kilka tygodni temu. Dziś chyba wszyscy samorządowcy w Polsce wiedzą, że jest on wdrażany.
Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, ujawnił niedawno w mediach, że w materiałach śledztwa przeciwko Sławomirowi Nowakowi, oskarżonemu o kierowanie grupą przestępczą, znajdują się zapisy jego korespondencji prowadzonej poprzez komunikatory WhatsApp i Signal. Nie jest to zaskoczenie.
Rafał Trzaskowski przejdzie do historii polskiej polityki jako ten, któremu Warszawa powiedziała: „nie!”. I nie chodzi o wilanowski elektorat, bo ten liberałom pozostanie wierny chyba na zawsze, nawet tonąc w śmieciach i stojąc w korkach.
Wielkie wrażenie na polskiej polityce zrobił powrót Donalda Tuska, byłego przewodniczącego KLD, PO, premiera, szefa Rady Europejskiej i jeszcze – ale już chyba krótko – Europejskiej Partii Ludowej. Po co był potrzebny PO? Wiadomo. Przy sondażach 11–17 proc. może być już tylko lepiej. Ciekawsze pytanie: do czego PO potrzebne Tuskowi? I to takie jasne nie jest. Na prezydenta startować nie chciał, bo miał lepszą fuchę w EPL.
Przekazanie przez USA kontroli nad Europą Niemcom, co zakłada milczącą zgodę na sojusz niemiecko-rosyjski, wywołało w Polsce jawną propagandę rusofilstwa przez agenturę i zgodę wielu patriotów na stanie się niemiecką wycieraczką, co oznacza w tej sytuacji akceptację także interesów rosyjskich. Niejaki Gryguć, czyli kompletne zero, doradza sojusz z Białorusią Łukaszenki i Rosją, co ma uratować nasz naród przed zniszczeniem przez Zachód i spowodować jego zawalenie się świata imperialistów.
Posłowie Konfederacji przed siedzibą Komisji Europejskiej protestowali w obronie klatek. Rozumiem. Posłowie ci od lat mają radykalne poglądy w kwestii zarabiania pieniędzy, o czym najlepiej świadczy fakt, że są w stanie wejść w największą bzdurę, byle tylko zarobić.
Komisja Europejska chce wprowadzić podatek od paliw lotniczych. Lecz jak wiadomo, dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Skutkiem tej „proekologicznej” inicjatywy będzie… uderzenie w konsumenta, bo podrożeją bilety.
Jarosław Kaczyński powiedział niedawno w jednym z wywiadów, że nastroje antyszczepionkowe mają swoje korzenie w działaniach KGB jeszcze w latach 80. Było też sporo publikacji w Polsce i na Zachodzie wskazujących, że za kampaniami antyszczepionkowymi w internecie zarówno przed pandemią, jak i w czasie pandemii stoją czynniki rosyjskie.
Prawo i Sprawiedliwość postanowiło powtórzyć patent, który okazał się pomocny w wygraniu kilka lat temu wyborów do Parlamentu Europejskiego.
Ciekawe, czy politycy PO, którzy uczestniczyli w zrzutce na kaucję dla podejrzanego o wielomilionową korupcję Sławomira Nowaka, zrobiliby to samo po wczorajszej konferencji Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo przeciwko byłemu ministrowi transportu.
Wojenna retoryka Donalda Tuska źle wróży. Przede wszystkim jemu samemu. Już jesienno-zimowe marsze niesłychanie agresywnego i wulgarnego Strajku Kobiet pokazały, że tego typu retoryka nie znajduje uznania Polaków, którzy w przeważającej większości nie chcą się z autorami takich słów identyfikować.
„Choć w papierach lat przybyło / To naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami” – mógłby zaśpiewać piosenkę Maryli Rodowicz Donald Tusk podczas Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej. Niestety, Tusk nic a nic się nie zmienił.
List unijnego komisarza Reyndersa do premiera Morawieckiego, w którym żąda, aby wycofać z Trybunału Konstytucyjnego pytanie o kwestię ostatecznego rozstrzygnięcia, czy polska konstytucja ma prawne pierwszeństwo nad unijnymi regulacjami, wygląda na absurdalną bezczelność tylko z pozoru.