Tusk spełni marzenie
Starsi czytelnicy pamiętają czasy, gdy można jeszcze było mieć złudzenia, że Twitter jest trochę poważniejszym od innych medium społecznościowym, gdzie toczone są czasem ciekawe rozmowy o polityce.
Starsi czytelnicy pamiętają czasy, gdy można jeszcze było mieć złudzenia, że Twitter jest trochę poważniejszym od innych medium społecznościowym, gdzie toczone są czasem ciekawe rozmowy o polityce.
Mur na granicy naraz stał się sprawą życia i śmierci dla wszelkiej maści obrońców przyrody, aktywistów i cholera wie kogo jeszcze.
Podczas gdy Rosja grozi najazdami, a nawet atakami nuklearnymi, wydaje gigantyczne pieniądze na ruchy wojsk i cyberwojny przeciwko Zachodowi, domaga się od Zachodu stref wpływów, większego szacunku i przedstawia siebie jako moralną, gospodarczą i polityczną alternatywę dla „zgniłego” Zachodu, jej obywatele… uciekają gdzie pieprz rośnie, w tym coraz więcej do tej „strasznej” Ameryki.
Nie należy oczekiwać przełomu po wizycie szefa polskiej dyplomacji w Moskwie. Aktywność OBWE, której Polska obecnie przewodniczy – i w ramach tej kompetencji minister Zbigniew Rau prowadzi rozmowy – nie jest w stanie powstrzymać zdeterminowanego agresora. Jest za to w stanie podnieść koszty wizerunkowe potencjalnej agresji. Polacy grają tu odmiennie niż większość państw, demonstrując swoją twardą solidarność z Ukrainą.
Znowu z mediów dowiedziałem się, że Donald Tusk wpadł w furię. Wszystko dlatego, że senatorowie opozycji pod wodzą Tomasza Grodzkiego ochoczo wyruszyli w podróż do Miami. Uczestniczyli tam w forum polonijnym i wydarzeniach ważnych dla naszych rodaków za oceanem.
Politycy PiS jeżdżą po Europie i świecie, przekazując innym nasze obawy i doświadczenia związane z Rosją. Nasz głos zaczyna się przebijać do świadomości smacznie dotąd śpiących elit. Choć wszędzie nas pełno, politycy opozycji wciąż powtarzają stare i nieprawdziwe zarzuty o samotności i izolacji Polski.
USA i kilka innych krajów przenoszą ambasady z Kijowa do Lwowa i niszczą już tajne dokumenty. To sygnał, że Amerykanie, szerzej Zachód, poważnie liczą się z możliwością ataku Rosji na Ukrainę. Mamy do czynienia z największym kryzysem w Europie od wojny w byłej Jugosławii przed 30 laty. Ta sytuacja, którą niemiecki „Die Zeit” określił jako „egzystencjalne zagrożenie dla Polski”, wymaga wyjątkowej solidarności klasy politycznej w naszym kraju.
Pierwszy tydzień igrzysk miał dla nas gorzki smak, którego podsumowaniem był sobotni konkurs skoków na dużej skoczni. Nie zabrakło w nim pięknych lotów, wysokiego poziomu, wielkich emocji oraz medalowych nadziei. I choć Kamil Stoch walczył jak lew, a przed igrzyskami niewiele było przesłanek do optymizmu, to ostatecznie zajął miejsce tuż za podium.
Obecny kryzys bezpieczeństwa w Europie spowodowany agresywną postawą Rosji ma ten plus, że zamknął usta wszystkim „realistom”, którzy przez lata krytykowali politykę zagraniczną Polski, twierdząc, że mamy oprzeć się na Niemczech czy na Chinach, albo że mamy siedzieć cicho i nic nie robić.
Sceny z Kanady przypominają kadry z kultowego filmu Sama Peckinpaha z 1978 r. „Konwój”, gdzie wściekli kierowcy potężnych ciężarówek symbolizują bunt pogardzanych „rednecków”, który wyniósł do władzy zarówno Ronalda Reagana, jak Donalda Trumpa.
Jedna z białoruskich organizacji, która przyjęła wiarygodną nazwę Systemowa Ochrona Praw Człowieka, poinformowała, że „sąd w Hadze przyjął do rozpatrzenia wniosek o wszczęcie śledztwa ws. ludobójstwa na imigrantach w Polsce”. Szybko, ponieważ wniosek wysłano do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze w styczniu, a już po paru dniach przyszła pozytywna odpowiedź.
Pani bizneswoman gościła Donalda Tuska i wypłakiwała mu się w rękaw, jak to PiS morduje przedsiębiorców. Tymczasem na wakacjach w zeszłym roku z tego głodu i nędzy kupiła skodę superb za 100 tysięcy złotych! Cóż, być takim biednym (inaczej) wielu by chciało…
Kamilowi Stochowi zabrakło dwóch metrów do sprawienia wszystkim kibicom wielkiej radości na dużej skoczni w Zhangjiakou, gdzie do końca walczył o brązowy medal.
Walentynki, święto zakochanych, przynoszą wiele pięknych wyznań i gestów, m.in. mężczyźni wręczają kobietom kwiaty. Dzień ten może również stać się okazją do refleksji nad jednym ze stróżów prawdziwej miłości erotycznej i w ogóle człowieczeństwa – nad wstydem.
Poczynania lidera PO jawić się mogą niekiedy jak prace Syzyfa. Kiedy wydaje się, że już prawie ów kamień w postaci PO udaje mu się popchnąć nieco pod górę, robi coś, że toczy się znów w dół. Ostatnio nagrał spot z paletami.
Fakt, że od śmierci Mariana Hemara minęło właśnie 50 lat, wydaje mi się nieprawdopodobny. Być może jest tak, że Hemara odmłodzili nam… komuniści.
Partia Donalda Tuska będzie bronić Mariana Banasia przed samą sobą. Warto pamiętać, że gros sformułowanych przez prokuraturę zarzutów to efekt zawiadomienia… polityków Platformy.
We wtorek opublikowaliśmy zdumiewającą odezwę podpisaną przez emerytowanego wprawdzie, ale nadal wielce wpływowego gen. Leonida Iwaszowa, która pojawiła się na stronie kierowanego przezeń Ogólnorosyjskiego Stowarzyszenia Oficerskiego, wzywającą kremlowskie władze do rezygnacji z planów wojny z Ukrainą i wzywającą Putina do ustąpienia ze stanowiska prezydenta Rosji. Te heretyckie tezy znajdują się w konkluzjach odezwy, ale już jej początek pobudza do wielu pytań, posłanie bowiem zaadresowane jest „do Prezydenta i obywateli Federacji Rosyjskiej”, a zatem najwyraźniej liczy na jakiś oddźwięk u tych obywateli, a zwłaszcza tych noszących mundury. Krótko mówiąc, jest to wezwanie do wojskowego przewrotu.