Vivat hetman Zełenski!
Ukraińcy od dawna mieli ducha wolności i determinację, ale od wieków nie mieli przywódcy z prawdziwego zdarzenia. Takiego, który naprawdę by ich połączył. Trzeba chyba sięgnąć daleko w przeszłość, do czasów hetmanów Mazepy, Chmielnickiego albo nawet Konstantego Ostrogskiego. W historii mniej odległej ani Semen Petlura, ani Stepan Bandera nie pociągnęli za sobą istotnej części narodu ukraińskiego, w zasadzie bardzo niewielką jego część.