Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr ­Lisiewicz,
28.02.2022 07:15

Polacy kochają uchodźców

Nasz redakcyjny kolega Hubert Kowalski pojechał pod granicę z Ukrainą i przywiózł (reportaż w środowej „GP”) masę wzruszających opowieści. Mężczyzna idzie walczyć na front i żegna się z żoną i czteromiesięcznym dzieckiem, które jadą do Polski.

Niekiedy Ukraińcy dzieci oddają kierowcom tirów, którzy jadą do nas, a sami wracają, by walczyć! Wiedzą bowiem, że Polakom można zaufać. A w Przemyślu młode dziewczyny spontanicznie zgłaszają się i jako wolontariuszki pomagają uchodźcom. Oczywiście ktoś z liderów Konfederacji zacznie pytać, ile to kosztuje, ale to tylko ruska patologia, antypolska i antychrześcijańska żulia. Polacy świetnie potrafią odróżnić uchodźców od islamskiej dziczy czy typów dających z siebie robić broń Łukaszenki. Zwykli ludzie od razu to dostrzegają, tylko elity wyzbyte rozumu i uczuć nie rozumieją. Symbolem polskiej postawy jest zachowanie ministra spraw wewnętrznych Mariusza Kamińskiego. Gdy przybywali do nas uchodźcy z Czeczenii, stał na czele polsko-czeczeńskiego zespołu parlamentarnego. Gdy szturmowano polską granicę, wysyłał nasze służby, by twardo przepędzały atakujących. A dziś logistycznie ogarnia pomoc dla uchodźców z Ukrainy. Proste i oczywiste.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE