Powtórzmy: repatriacja!
Piszę te słowa w Kazachstanie, gdzie za czasów sowieckich mieszkało kilkadziesiąt tysięcy Polaków wywiezionych przez NKWD i Armię Czerwoną.
Piszę te słowa w Kazachstanie, gdzie za czasów sowieckich mieszkało kilkadziesiąt tysięcy Polaków wywiezionych przez NKWD i Armię Czerwoną.
Powstają zawsze wtedy, gdy należy komuś przeszkodzić, komuś zabrać kilkanaście procent poparcia. Wunderkindy polskiej polityki – użyteczni gówniarze do mokrej, politycznej roboty.
Trudno się dziwić bliższym Prawu i Sprawiedliwości mediom, że rzuciły się na kompromitującą wypowiedź Donalda Tuska dotyczącą „upiornej myśli” o zasiadaniu w ławach poselskich. Usłyszeliśmy bowiem Tuska, jak rzadko, szczerego i takiego, jakim go najlepiej znamy – niechętnego do pracy i uważającego politykę na poziomie krajowym za coś dużo poniżej jego powołania i aspiracji. Jednak elektorat słowa te pewnie wybaczy. Dużo większym problemem dla wyborców Platformy będzie szarża Radosława Sikorskiego w obronie wiz dla obywateli Federacji Rosyjskiej.
W ciągu kilku minut tysiąc razy sprawdziłem załadowanie i płynność ruchów suwadła mojego karabinka Beryl. Byłem po odprawie z oficerem odpowiedzialnym za ochronę bazy Camp Juliet w irackiej Karbali i od niego dowiedziałem się, że partyzanci szyickiego duchownego Muktady as-Sadra czekają na nową dostawę broni.
Pobieżny rzut oka na prostacko-chamiejącą rzeczywistość nie pozostawia złudzeń. Będziemy żyć w świecie, w którym nikt się nie zainteresuje Mickiewiczem w deszczu...
Donald Tusk chce oczyścić Polskę z – jak to powiedział w Krośnie Odrzańskim – „brudu w polskim życiu publicznym”. Bardzo odważne i otwarte stawianie sprawy. Z kontekstu wypowiedzi wynikało, że ten brud to działacze partii rządzącej. Cóż, daleką drogę przeszedł ten polityk – z bycia liberałem, przewodniczącym Kongresu Liberalno-Demokratycznego, wiceprzewodniczącym Unii Wolności, a potem szefem Platformy Obywatelskiej, przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, Europejskiej Partii Ludowej, do naśladowcy Adolfa Hitlera.
O tym, że Polska jest dla Białorusi celem numer jeden, mówił Rusłan Kasygin, szef białoruskiego wywiadu wojskowego (GRU). Wszystko oczywiście pod egidą Moskwy. Próby rozpoznania polskiej armii, jej możliwości oraz infrastruktury obronnej trwają od dawna, o czym regularnie informuje Służba Kontrwywiadu Wojskowego.
Pogodowe alerty raz pokazują suszę, raz ulewy. Skaczemy ze skrajności w skrajność. Złapałem się niedawno na myśli, że tęsknię za wiosennymi burzami z dzieciństwa i długimi letnimi dniami, czasem tygodniami, gdy padało i mżyło, mżyło i padało. I za taką zimą, gdy śniegu jest mnóstwo, od grudnia do marca, co pozwala wypocząć ziemi i lepiej się przygotować na czas zasiewów.
W kierownictwie PO zaczyna dojrzewać pomysł odsunięcia Donalda Tuska od przywództwa partii i już w czasie kampanii wyborczej na jego miejsce mieliby wejść liderzy przyszłej koalicji: Rafał Trzaskowski, Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak mówi były szef PO Grzegorz Schetyna: „Pomysł jest ciekawy, bo integruje środowiska opozycyjne (…). Musiałby zostać zbudowany przez porozumiewającą się czy dochodzącą do porozumienia opozycję”.
Ten plan konsekwentnie realizowany jest od lat. Rozpracowany w wielu dokumentach, o których pisaliśmy wielokrotnie na łamach „Gazety Polskiej”. To koncepcja Europy federalnej, czyli sferderalizowanego superpaństwa, w którym narodowe organizmy, takie jak Polska, Portugalia, Czechy czy Słowenia, mają zostać sprowadzone do roli pomniejszych landów. Państwo, którego symboliczną stolicą, niczym niegdyś Bonn, ma być Bruksela – tylko po to, żeby całość tego mechanizmu pracowała na rzecz stolicy prawdziwej i realnej – Berlina.
Od lat w „Gazecie Polskiej” przypominamy o ofiarach rosyjskich zbrodni, domagamy się, by były traktowane przez instytucje państwa polskiego z taką samą czcią i powagą jak ofiary niemieckich zbrodniarzy. I niestety ciągle tak nie jest.
Kiedy raz się zegnie karku, można potem już jedynie uklęknąć, a w następnej kolejności paść na twarz.
Katastrofa ekologiczna na Odrze chwilowo usunęła w cień inne problemy, z którymi musi się zmierzyć Ministerstwo Klimatu. Wśród nich jest i ten mniej widowiskowy, mniej ekscytujący polityków, ale dla polskiej gospodarki bardzo ważny. Chodzi o system kaucyjny, który zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej Polska ma wprowadzić. Idea ze wszech miar słuszna: zadbać o to, by opakowania po napojach były w maksymalnym stopniu poddane recyklingowi. Tyle tylko, że forsowane przez resort rozwiązania w zakresie opakowań szklanych mogą nie udoskonalić, ile zniszczyć poprawnie działający system.
4 sierpnia 2022 r. minęła druga rocznica tragicznych wybuchów, które miały miejsce w stolicy Libanu. Trzeba przypomnieć okoliczności gigantycznej eksplozji, która dosłownie rozerwała chyba najpiękniejszą aglomerację całego Bliskiego Wschodu.
Podczas gdy Rosja masakruje kolejnych cywilów na Ukrainie, a większość Rosjan to popiera, kanclerz Niemiec Olaf Scholz wypowiedział się przeciw zakazowi wjazdu do strefy Schengen dla obywateli rosyjskich, bo przecież – jak argumentował – uciekają oni przed Putinem.
Donald Tusk, jego formacja i wspierające ją media zarzucają Zjednoczonej Prawicy język nienawiści. A jakie emocje kierują oni sami w stronę tej koalicji i jej zwolenników? Czy jest to język życzliwości, szacunku i miłości? Od lat demonstrują poczucie wyższości, „lepszości” wobec sympatyków ZP i pogardę wobec nich.
Zaciśnięte pięści, antypatyczny wyraz twarzy, łypiące wokół „wilcze oczy”, spięcie i złość, jakie emanują z całej sylwetki Donalda Tuska – wszystko to znalazło logiczne wyjaśnienie. Te przejawy napięcia i stresu to nie skutek mobilizacji w walce o dobro Polski ani ciężkiej pracy na rzecz rodaków. To furia, nad którą ledwo panuje!
Aleksandr Litwinienko, który pracował w oddziale FSB likwidującym ludzi niewygodnych dla Moskwy, opisywał, że każda zbrodnia przygotowywana jest marketingowo, jak każdy inny wprowadzany na rynek produkt. Ludzie od mokrej roboty to najmniej ważna grupa pracowników FSB.