Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
23.08.2022 14:00

Granice podłości

Donald Tusk chce oczyścić Polskę z – jak to powiedział w Krośnie Odrzańskim – „brudu w polskim życiu publicznym”. Bardzo odważne i otwarte stawianie sprawy. Z kontekstu wypowiedzi wynikało, że ten brud to działacze partii rządzącej. Cóż, daleką drogę przeszedł ten polityk – z bycia liberałem, przewodniczącym Kongresu Liberalno-Demokratycznego, wiceprzewodniczącym Unii Wolności, a potem szefem Platformy Obywatelskiej, przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, Europejskiej Partii Ludowej, do naśladowcy Adolfa Hitlera.

Retoryka o czyszczeniu Polski z brudu niebezpiecznie przypomina tę z kampanii wyborczych NSDAP w wykonaniu Hitlera w latach 1928–1932. Wówczas przyszły kanclerz przemierzał Republikę Weimarską wzdłuż i wszerz, mówiąc do tysięcy Niemców o oczyszczaniu ich kraju z przeróżnych wrogów: bolszewików, Żydów, socjalistów, których zazwyczaj dehumanizował. Teraz do tej retoryki, jakże ostatecznie wręcz przerażająco zabójczo skutecznej w wykonaniu Hitlera, nawiązał Donald Tusk. Ciekawe, jakie granice podłości jeszcze zdoła do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych przekroczyć. Bo granice przyzwoitości przekroczył już dawno.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej