Polska droga
Trójmorze, tak bliskie prometeizmowi Piłsudskiego, wydaje się bliższe niż kiedykolwiek.
Trójmorze, tak bliskie prometeizmowi Piłsudskiego, wydaje się bliższe niż kiedykolwiek.
Ekologiści i inni ideologowie kwestionują przekonanie o wyjątkowym miejscu człowieka w rzeczywistości i jego królewskości. A na jakiej podstawie jest oparta prawda o wyższości aksjologicznej człowieka? Najpierw na elementarnej intuicji; dzięki niej nie mamy wątpliwości, że np. złamanie gałązki drzewa i skrzywdzenie dziecka to czyny o radykalnie odmiennej randze.
Zazwyczaj tępię czarnowidztwo i defetyzm, starając się nawet w niekorzystnych okolicznościach wynajdywać przebłyski nadziei oparte nie na chciejstwie, ale po prostu nieustannej czujności i wyszukiwaniu korzystnych rozwiązań. Przecież nawet obecna tragiczna dla Ukrainy sytuacja wojny totalnej narzuconej przez barbarię musi nas skłaniać nie do lękliwych i nielogicznych ruchów, ale do skutecznego zmieniania owej sytuacji na lepszą, co też czynimy.
25 lutego 1942 roku, 11 dni po rozkazie przekształcającym Związek Walki Zbrojnej w Armię Krajową, Komendant Główny AK Stefan Rowecki „Grot” powołał Wojskową Służbę Kobiet. Kierowała nią Maria Wittek, ps. Mira, Pani Maria.
Zapomniany i pogrążony w wątpliwej sławie swojego twórcy-alimenciarza Komitet Obrony Demokracji znów dał o sobie znać. Tym razem jednak nie nawołuje do „rozprawy z PiS”, lecz poważnie deklaruje, że przypilnuje wyborów. Można oczywiście nie zaprzątać sobie tym głowy, jednak przebudzenie głośnej niegdyś jaczejki pokazuje, że nadchodzące wybory będą brutalne i nikt nie zamierza w nich brać jeńców.
1 marca obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – święto bohaterów Armii Krajowej, którzy walczyli z Niemcami i Sowietami. To oni, bestialsko torturowani, do końca wierni maksymie: „Bóg, honor, Ojczyzna”, umierali z okrzykiem na ustach: „Jeszcze Polska nie zginęła!”.
Prof. Ryszard Legutko, wybitny filozof i eurodeputowany, przyznał ostatnio, że dla unijnych elit największym wrogiem jest polski rząd i urzędnicy nie cofną się przed niczym, aby doprowadzić do zmiany władzy w naszym kraju. Konflikt narasta także dlatego, że polscy eurodeputowani głośno domagają się rzetelnego śledztwa, ujawnienia nazwisk wszystkich skorumpowanych polityków oraz wskazania realnych powiązań między ich działaniami w Parlamencie Europejskim a sponsorami z krajów arabskich bądź z Rosji, jeśli takowe by występowały. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że wkrótce opinia publiczna pozna wiele niewygodnych faktów z życia unijnych biurokratów.
Amerykanie angażują się w wielką, globalną grę geopolityczną. My w Polsce siłą rzeczy zwracamy uwagę na to, co dzieje się w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem Europy Wschodniej. Warto jednak dostrzec konsekwentne, przyznajmy, budowanie amerykańskiej siły na kontynencie azjatyckim. To logiczne i w dużej mierze oczekiwane, bo właśnie w Azji funkcjonują, stopniowo poszerzające swoje wpływy gospodarcze i polityczne, Chiny.
„Tak polityki prowadzić nie można. Jak to, mamy takie nieocenione chwile, taką wspaniałą okazję dokonania na wschodzie wielkich rzeczy, zajęcia miejsca Rosji, tylko z odmiennymi hasłami, i wahamy się? Boimy się dokonać czynów śmiałych, choćby wbrew koalicji, podczas gdy tą drogą możemy sobie dać radę wobec takich wrogów, jakim jest Republika Sowiecka. Potrzeba nam więcej wiary w nasze siły i więcej odwagi, inaczej zginiemy i nie zdołamy spełnić naszego zadania, i tak odgraniczyć Polski od wrogów, żeby mogła wielkość swą wypisać nie drogą rewolucji i strasznych eksperymentów wschodu, lecz drogą ewolucji”.
Afera śmieciowa w Warszawie, która najprawdopodobniej zatopi PO, uniemożliwiając jej przejęcie władzy, co rozpocznie proces destrukcji tej partii, jest i symbolicznie, i politycznie wielkim wydarzeniem. Partia, która brała udział w rządach rozkradających Polskę, współodpowiedzialnych za tragedię smoleńską, a już na pewno za jej tuszowanie, nie została za to rozliczona, a zostanie rozliczona za machlojki przy utylizacji śmieci.
Europosłanka PO Janina Ochojska znów zaatakowała nasz kraj. Tym razem ów „autorytet”, podczas wywiadu, stwierdził, że obecna Polska jest jak Niemcy w momencie dojścia do władzy hitlerowców.
Gdy mężczyźni idą na wojnę, a wojna ta jest wojną sprawiedliwą, wszyscy odczuwamy – oprócz oczywistej troski o ich los – coś w rodzaju ulgi. Spada kamień z serca. Czujemy, że w tym koszmarze wojny wydarza się coś dobrego – nasza cywilizacja zdała egzamin. 20 lutego 2023 r., tuż przed rocznicą napaści Rosji na Ukrainę, Joe Biden, o którym nie tak dawno przecież mówiło się – nawet po naszej stronie – z pewnym lekceważeniem i odcieniem niechęci, przekonał niejednego z nas, że wiele wyobrażeń o marnej kondycji cywilizacji Zachodu i moralnym upadku Ameryki jest nieprawdziwych.
„Bardziej wierzę w dinozaury niż w Biblię”, bo „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła” – za te słowa Doda została skazana na 5 tys. zł grzywny przez polski sąd w 2012 r. Potem odwoływała się do kolejnych instancji, w tym Trybunału Konstytucyjnego – bezskutecznie.
Niemcy od lat proponują Europę dwóch prędkości: dominującego ekonomicznie Zachodu i wyzyskiwanego Trójmorza. Nie ma na to zgody w Unii Europejskiej, założonej jako unia solidarności między narodami Europy.
To znaczące, że jedyni dwaj żyjący prezydenci Rosji (były Dmitrij Miedwiediew i obecny Władimir Putin) w tym samym czasie powiedzieli o możliwości rozpadu Rosji. Oczywiście, ich wypowiedzi obficie polane zostały znanym dobrze propagandowym sosem, że to rzekomo Zachód dąży do rozbicia i likwidacji Rosji.
Donald Tusk w powodzi inwektyw i kłamstw kierowanych do rządzącej prawicy znalazł czas na wprowadzenie do debaty publicznej propozycji zerowego kredytu na zakup mieszkania, które nagle ma być „prawem, a nie towarem”. Można ulec złudzeniu, że w końcu po 8 latach jest jakiś zaczyn pozytywnego programu PO.
Czy powstanie jedna lista opozycyjna? To pytanie zadaje sobie od pewnego czasu większość publicystów politycznych w Polsce. Ale bez względu na to, czy Hołownia dogada się z Tuskiem, czy nie, jesienią 2023 r. może umocnić się system dwupartyjny. W sondażach obecnie rośnie zarówno PiS, jak i KO. I ten trend polaryzacyjny może się tylko umocnić. A wpływ na to ma rozwój socjal mediów, gdzie polaryzacja jest nawet silniejsza niż w realu.
Moskwa najwidoczniej chce sobie odbić niepowodzenia na froncie ukraińskim. Tym razem znalazła o wiele słabszego „chłopca do bicia”. Chodzi o destabilizację sytuacji w Mołdawii, tak by za wszelką cenę powstrzymać jej prozachodnie aspiracje. Zdaniem władz w Kiszyniowie w najbliższym czasie może dojść do zbrojnej rosyjskiej prowokacji.