Żadnych ustępstw
Ostatnio ujawnione informacje potwierdzają, że na jesieni zeszłego roku byliśmy o krok od użycia przez Rosję broni atomowej. Kreml miał zostać powstrzymany przez akcję Chin i Indii.
Ostatnio ujawnione informacje potwierdzają, że na jesieni zeszłego roku byliśmy o krok od użycia przez Rosję broni atomowej. Kreml miał zostać powstrzymany przez akcję Chin i Indii.
Wizyta saudyjskiego ministra spraw zagranicznych księcia Fajsala ibn Farhana ibn Sauda w Kijowie była niezwykle ważna dla Ukrainy oraz Europy szukającej nowego otwarcia z Bliskim Wschodem, a przede wszystkim z krajami Zatoki Perskiej.
Od wielu miesięcy, gdy mowa była o jednej liście opozycji w przyszłych wyborach parlamentarnych, brak porozumienia w sprawie Sejmu przeciwstawiano skutecznej w poprzednich wyborach inicjatywie bloku senackiego, której powtórka była właściwie pewna.
„Chcesz pokoju, szykuj się na wojnę” – tę starożytną sentencję w ostatnich latach Polacy przyswoili sobie lepiej niż inni. Przed wojną na Ukrainie Polska w odróżnieniu od Niemiec, Włoch, Hiszpanii i wielu innych krajów NATO, ale wraz z Wielką Brytanią, Turcją, Grecją i krajami bałtyckimi wydawała na obronność ponad 2 proc. PKB.
Dziś Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Święto, o które prawica walczyła, a lewica je zwalczała. Z pewnością znów będzie to okazja do obrzucenia błotem tego czy innego polskiego żołnierza tylko za to, że do końca walczył o wolną Polskę. Dziś jednak ten trwający całe dekady spór cichnie.
Wszyscy mówili o wizycie prezydenta USA Bidena w Kijowie, a potem w Warszawie jako dokonanej „w przededniu” rocznicy napaści potwora na Ukrainę, nie zauważając, że 23 lutego, zaprawdę dokładnie w przeddzień tej haniebnej rocznicy cała Rosja świętuje Dzień Obrońcy Ojczyzny, czyli morderców z Buczy i Irpienia. A tak naprawdę – ustanowiony przez bolszewików w 1922 r. Dzień Armii Czerwonej, potem do 1992 r. - Sowieckiej.
Minął rok wojny, która miała trwać kilka dni, choć tak naprawdę trwa przecież już dziewięć lat. To uderzające, że gdy Facebook podrzuca nam codzienne wspomnienia, trudno nawet odróżnić, co pisaliśmy w 2014, a co w 2022 roku.
W sytuacji gdy USA budują w Azji antychiński blok, rośnie rola Filipin-kraju, w którymi właśnie jestem jako przedstawiciel PE – jedyny Polak i jedyny konserwatysta w delegacji Podkomisji Praw Człowieka. Obok wzrostu Manili na scenie geopolitycznej Azji rośnie też rola kontaktów polsko-filipińskich oraz polska aktywność w tym trzynastym co do liczby ludności państwie świata.
Po pięciu dniach od krótkiej wymiany zdań i uścisków odnalazło się zdjęcie Donalda Tuska z Joem Bidenem. Lider Koalicji Obywatelskiej udostępnił je na swoim Instagramie dzięki uprzejmości ambasadora Marka Brzezinskiego.
Wizyta prezydenta Joego Bidena w Polsce zmniejszyła nasze zainteresowanie aferą korupcyjną w Parlamencie Europejskim. A warto wrócić do tej sprawy, bo co chwila na światło dzienne wychodzą nowe fakty, które jeszcze bardziej kompromitują PE.
Choć sondaże wskazują, że połowa słowackiego społeczeństwa jest skłonna wierzyć w rosyjską propagandę, to rządzący na Słowacji (konglomerat ugrupowań prawicowych i liberalnych) stanowczo i zdecydowanie wspierają Ukrainę.
Zatrzymanie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne na polecenie Prokuratury Krajowej oraz poważne zarzuty stawiane Włodzimierzowi K., sekretarzowi m.st. Warszawy, byłemu ministrowi skarbu w rządzie PO-PSL, to poważny cios nie tylko dla prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, ale również Donalda Tuska.
W połowie lutego po raz pierwszy od 20 lat prezydent Iranu odwiedził Chiny. Według strony chińskiej ważnym tematem rozmowy przywódców krajów było „budowanie świata bez hegemonii USA”. Pekin nie ukrywa, że chodzi mu o rewizję obecnego ładu międzynarodowego. I ma w tej misji sojuszników. Iranowi i Rosji tak jak Chinom zależy na zniszczeniu wspólnoty transatlantyckiej i jedności Zachodu.
Wykonanie wyroku wyznaczono na 24 lutego 1953 roku. Alicja Graff, wicedyrektor Departamentu III Generalnej Prokuratury, pisała do naczelnika więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie Alojzego Grabickiego: „Proszę o wydanie niezbędnych zarządzeń do wykonania egzekucji”.
To już rok od rozpoczęcia tej niewyobrażalnej wojny. Niewyobrażalnej, bo przecież nie wyobrażaliśmy sobie, że takie straszne sceny powrócą do Europy po z górą 80 latach. Owszem, były nieregularne czy hybrydowe wojny, jak na Bałkanach, pierwsza inwazja rosyjska na Ukrainę, były nawet akty ludobójstwa, jak Srebrenica. Ale mało kto wyobrażał sobie, że może dojść do inwazji, wojny aż na taką skalę, przypominającą czasy II wojny światowej. Z nalotami dywanowymi na miasta, licznymi zbrodniami wojennymi i aktami ludobójstwa, setkami tysięcy ofiar (w ciągu roku!) wśród żołnierzy i cywilów. Z takim zbydlęceniem okupantów, które na dodatek, wszystko na to wskazuje, nie jest pobocznym efektem wojny, ale czymś z góry zaplanowanym przez państwo agresora.
Opozycja dogadała się w sprawie wspólnego startu do Senatu. Tak zwany pakt senacki ma zostać ogłoszony w tym tygodniu. Antypisowscy komentatorzy mają nadzieję, że to tylko początek i układ będzie potwierdzony także w postaci wspólnego startu do Sejmu. A przed partiami opozycyjnymi – szczególnie Koalicji Obywatelskiej – ciężary.
Wizyty prezydenta Joego Bidena w Kijowie i Warszawie były: sygnałem dla Kremla, że USA nie odstąpią Ukrainy (skala zaangażowania ich prestiżu w zwycięstwo Kijowa czyniłaby z klęski Ukraińców porażkę Waszyngtonu, podważałaby wiarę w jego potęgę i uruchomiła jej testowanie przez wrogów USA na całym świecie);
Polska jest dziś strategicznym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Jednym z elementów tej fundamentalnej dla bezpieczeństwa RP współpracy jest wymiana informacji.