Gomoła tango down
Adam Gomoła jak szybko rozpoczął polityczną karierę, tak szybko ją kończy.
Adam Gomoła jak szybko rozpoczął polityczną karierę, tak szybko ją kończy.
Od zawsze jestem rusofobem, nie tylko jako Polak, lecz także zwolennik wolności, którą Rosja niszczy u siebie i pod każdą szerokością geograficzną.
Po 24 lutego 2022 r. na świecie dzieją się rzeczy, które jeszcze kilka lat temu brzmiałyby jak science fiction, jeśli nie zwykłe rojenia wariata.
Poważnym skandalem, który wstrząsnął pierwszym rządem Tuska, była afera hazardowa.
Każdy, kto wypowiada się publicznie, jest narażony na to, że kiedyś jego słowa zostaną zweryfikowane. To powinno być jakimś czynnikiem hamującym radykalizm i wygłaszanie sądów, z których trudno się wycofać. Teoretycznie aby zachować wiarygodność, nie można być zwolennikiem dwóch skrajności. Mam wrażenie, że to przestało obowiązywać w polskiej polityce.
Jedną z najważniejszych prawd uznawaną przez tysiące lat jest przeświadczenie oparte na doświadczeniu, że kobiety i mężczyźni różnią się między sobą strukturą i dynamiką cielesno-psychiczno-duchową.
7 marca 1949 roku, po trwającym ponad rok brutalnym śledztwie, został stracony wraz z sześcioma podkomendnymi – żołnierzami Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość – w katowni bezpieki przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Po katyńskim strzale w tył głowy, wyrzucony na śmietnik obok Cmentarza Wojskowego na Powązkach.
Cały Berlin żyje tym, że rosyjski wywiad miał dostęp do nagrań rozmów wysoko postawionych niemieckich oficerów. Myślę jednak, że przeciek dotyczący afery był kontrolowany. Z ujawnionych informacji wynika bowiem głównie, że sytuacja na Ukrainie jest bardzo poważna.
Ponieważ moje dzieciństwo i młodość upłynęły pod rządami „polskiej” komuny, a Rodziców miałem normalnych i przyzwoitych, czyli patriotów, dzięki ich wychowaniu wszelkie komusze święta napawały mnie obrzydzeniem, tak samo 22 lipca czy 1 Maj, jak rzekomy Dzień Kobiet. U nas się świętowało 3 Maj i 11 Listopada, a nie „święto konia, święto lasu, święto Jana z Czarnolasu”, jak manię coraz nowych wymyślonych za komuny „świąt” wyśmiewał satyryk.
Bez zrozumienia kontekstów, bez zajrzenia w mrok kazamatów ubeckich, nie da się po prostu zrozumieć motywów, które kierowały Żołnierzami Wyklętymi.
Wyjazdowe posiedzenie prezydium europarlamentarnej grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, które przez trzy dni odbywało się w Helsinkach, było o tyle istotne, że będąca członkiem EKR Partia Finów współrządzi Finlandią. Jej szefowa Riikka Purra jest wicepremierem rządu i ministrem finansów.
Stało się. Nowy prezydent Węgier Tamás Sulyok rozpoczął swoje urzędowanie od podpisania ustawy ratyfikującej wstąpienie Szwecji do NATO. Tym samym kończy się trwająca od lipca ub.r. saga związana z przyjęciem tego strategicznego dokumentu przez węgierskie władze.
W lewicowo-liberalnych mediach znów słychać powarkiwania na Szymona Hołownię. Nie wrócono jeszcze do retoryki „kałowni”, ale być może to tylko kwestia czasu. Marta Lempart na łamach „Wyborczej” nie jest co prawda tak agresywna, jak w czasach rządów PiS.
Obawiam się, że po naszych współczesnych faraonach ostaną się jedynie piramidy i sfinks o twarzy Tuska z ukruszonym nosem!
„Historyczna decyzja we Francji w sprawie aborcji. Pierwszy taki kraj na świecie” – tytuły artykułów internetowych po decyzji francuskiego parlamentu rozpływały się w zachwytach jakby Francja dokonała jakiegoś cywilizacyjnego skoku. Tymczasem wpisanie aborcji do konstytucji zapisze się w historii jako wyrzut sumienia cywilizacji europejskiej. Trudno być zaskoczonym tym, co stało się we Francji, skoro od dłuższego czasu Europa stacza się po aksjologicznej równi pochyłej. Gdzie leży granica obłudy i zakłamania środowisk lewicowo-liberalnych, które największe zło ubierają w szaty podstawowych praw człowieka? Dokąd zmierza cywilizacja europejska, skoro zakwestionowane zostają podstawy racjonalności i moralności?
Na Festiwalu Berlińskim pokazano dokumentalny film ukraiński w reżyserii Oksany Karpowicz p.t. "Przechwycone", przez półtorej godziny bez słowa komentarza prezentujący na tle obrazów z wojny rozmowy rosyjskich zbrodniarzy w mundurach z ich rodzinami. W trakcie całej projekcji i po jej zakończeniu na sali panowało przerażone milczenie. Co tak zaszokowało zblazowaną festiwalową publiczność?
Politycy koalicji 13 grudnia bardzo wiele chcieli prowokując wczorajszą awanturę na ulicach Warszawy ukryć. I w pewnym sensie, przynajmniej na razie, im się to udało. Nie kolejna odsłona zamachu na ustrój państwa i ład konstytucyjny, dokonywana w sejmie, była głównym tematem opozycyjnych serwisów i wieczornych rozmów. Nie będzie też głównym tematem tego tekstu. Jednak ukrywając to działanie w pomarańczowej chmurze policyjnego gazu, pokazali przy tym tą swoją twarz, o której ta bardziej beztroska część Polski zdążyła zapomnieć.
Aktywistki z grupy „Ostatnie pokolenie” próbowały przerwać koncert w Filharmonii Narodowej. Rozwydrzone aktywiszcza wdarły się na scenę, wykrzykując ideologiczne slogany na temat globalnego ocieplenia. Maestro Antoni Wit, który celebrował swoje 80. urodziny i 60-lecie pracy artystycznej, wyrwał dzikusom transparent i dyrygował dalej.