Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Łysiak
08.03.2024 08:08

Wyklęci Wyklęci

Bez zrozumienia kontekstów, bez zajrzenia w mrok kazamatów ubeckich, nie da się po prostu zrozumieć motywów, które kierowały Żołnierzami Wyklętymi.

Jesteśmy świadkami smutnego zjawiska. Oto Żołnierze Wyklęci są – po raz wtóry –„wyklęci”, znowu będą usuwani z pierwszego obiegu państwowej narracji budującej wspólnotową, polską tożsamość. Odwołanie, dosłownie w ostatniej chwili, druku znaczka upamiętniającego mjr. Hieronima Dekutowskiego czy też zakaz upamiętniania por. Józefa Kurasia „Ognia” (co tak naprawdę jest w jakiejś mierze powrotem do kłamliwej narracji Mieczysława Moczara z „Barw walki”), są w tym procesie pierwszymi „kamieniami milowymi”, za którymi pójdą następne. Jest czymś niezwykle przygnębiającym, że w tak fundamentalnych sprawach jak ocena zła związanego z reżimem stalinowskim w Polsce, ciągle tyle nas różni. Bo jeśli chodzi o stosunek do Żołnierzy Wyklętych, to jest on w prostej linii wprost proporcjonalny do stosunku do władzy ludowej i jej metod wprowadzania „demokracji” na terenach polskich, na które wkroczyli Sowieci w 1944 roku. To ze stosunku do komuny wynika stosunek do reakcji na działania MO, NKWD, UB, LWP…

Bez zrozumienia kontekstów, bez zajrzenia w mrok kazamatów ubeckich, bez przyjrzenia się temu, na czyje polecenie realizowano plan eksterminacji środowisk patriotycznych i antykomunistycznych, nie da się po prostu zrozumieć motywów, które kierowały Żołnierzami Wyklętymi. Historia i opowiadanie o niej zawsze wymaga budowania półkontekstów – ale w tym wypadku szczególnie. Wraz z pracami na Łączce, identyfikacjami ofiar reżimu komunistycznego, tworzeniem muzeów i filmów, biegów Tropem Wilczym czy wreszcie uroczystymi pogrzebami majora Szendzielarza „Łupaszki” czy Danuty Siedzikówny „Inki” – Polska wracała tam, gdzie jest jej miejsce, nasze państwo wypełniało swój obowiązek kultywowania pamięci o bohaterach i budowania tożsamości nowych pokoleń w oparciu na prawdzie. Tak było przez osiem ostatnich lat. I jak widać – sprawa Żołnierzy Niezłomnych znowu „zejdzie do podziemia”. Po raz kolejny Wyklęci zostaną „wyklęci”. Jakże to, niestety, smutne. 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE