Lewicowa retoryka prowadzi do zamachów na Trumpa
Donald Trump przeżył kolejną próbę zamachu w ciągu dwóch miesięcy, kiedy w niedzielę 15 września agentom Secret Service udało się wypatrzeć w krzakach i zatrzymać napastnika. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że państwowa ochrona byłego prezydenta USA zadziałała prawidłowo. Ale czy na pewno? Czy na pewno wszystko jest w porządku, jeśli potencjalnemu zabójcy udaje się przedostać w pobliże kandydata na przywódcę mocarstwa i przesiedzieć 12 godzin w ukryciu z karabinem maszynowym?